10/22/2019
Francuska jesień
Dawno, dawno temu, jak jeszcze nie miałam dzieci, na jesień wyjeżdżaliśmy do Francji. I zawsze zazdrościłam tym Francuzom, że mają taką ciepłą jesień. Jesień u nich to takie przedłużenie lata. Jak pakowałam walizkę to brałam więcej letnich rzeczy, a nawet stroje kąpielowe i kremy do opalania. Jak u nas w Polsce zaczynały się przymrozki, my wygrzewaliśmy się we francuskim słoneczku. I sobie tak myślałam "fajnie by było, gdyby i u nas taka ciepła jesień była. Żeby można było dłużej pochodzić w letnich ciuszkach i cieszyć się słoneczkiem".
Jak pojawiły się dzieciaki to przestałam wyjeżdżać i ciągle o tej porze myślałam, jak to w tej Francji jest cieplutko. I w końcu się doczekałam swojej Francji w kraju. Pięknej, cieplutkiej i słonecznej jesieni:) Za zimą mi nie tęskno i dla mnie taka pogoda może być aż do wiosny!!!
Do następnego:)
Jak pojawiły się dzieciaki to przestałam wyjeżdżać i ciągle o tej porze myślałam, jak to w tej Francji jest cieplutko. I w końcu się doczekałam swojej Francji w kraju. Pięknej, cieplutkiej i słonecznej jesieni:) Za zimą mi nie tęskno i dla mnie taka pogoda może być aż do wiosny!!!
Do następnego:)













