Jak stosować Grinday NoOxi? Czy są skutki uboczne? Czy warto? Moja recenzja

4/16/2021

Jak stosować Grinday NoOxi? Czy są skutki uboczne? Czy warto? Moja recenzja

 Zawsze na wiosnę szukam suplementów, które dostarczą mi witamin, poprawią kondycję, dodadzą energii. Coś co pomoże na wiosenne przesilenie. Dzięki współpracy z firmą Grinday miała możliwość przetestować jeden z ich produktów GRINDAY NOOXI - FORMUŁA ANTYOKSYDACYJNA

 Czy zadziałał i czy miał skutki uboczne?


W marcu, zaraz po Dniu Kobiet, poczułam się gorzej. Drapanie w gardle, kaszel, gorączka. Jak po kilku dniach straciłam smak i węch wiedziałam, że zachorowałam na najsławniejszą chorobę na świecie. Przeszłam ją dość łagodnie. Smaku i węchu nie odzyskałam jeszcze całkowicie do dzisiaj. Dodatkowo po chorobie byłam bardzo słaba, męczyłam się strasznie. Staruszka w młodym ciele! I właśnie w tym czasie zaczęłam stosować suplement Nooxi. 




Co o preparacie pisze sam producent?

13 aktywnych składników

Cechy:

 - czysty skład - wegański - wysokiej klasy składniki - ekstrakty standaryzowane - dostępna cena biorąc pod uwagę zawartość produktu oraz zastosowane dawki - unikatowa, autorska mieszanka - polski producent - dostępne w aptekach 

Działanie:

 - Pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym1,2,3 - Pomaga chronić przed wolnymi rodnikami4 - Ma właściwości antyoksydacyjne8 - Wspiera błonę komórkową przed rozpraszającym działaniem wolnych rodników9 - Bierze udział w procesie podziału komórek5 - Przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego6,7 - Wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego8

 *( 1 Ze względu na zawartość selenu; 2 Ze względu na zawartość witaminy C; 3 Ze względu na zawartość witaminy E; 4 Ze względu na zawartość korzenia rdestowca ostrokończystego; 5 Ze względu na zawartość folianów; 6 Ze względu na zawartość witaminy D; 7 Ze względu na zawartość witaminy B12; 8 Ze względu na zawartość kurkumy; 9 Ze względu na zawartość ekstraktu z pestek winogron) 



Sposób użycia :

Dzienna zalecana porcja suplementu to 2 kapsułki. Przyjmować podczas posiłku rano i w ciągu dnia po jednej kapsułce. Popić około 300 ml wody. Nie zaleca się przyjmowania suplementu wieczorem, przed snem. 



Moja opinia:

Preparat mieści się w ciemnym, plastikowym pojemniczku. Zawiera 60 kapsułek, czyli starcza na miesiąc kuracji. Ja stosuję go według zalecenia, dwie kapsułki dziennie. Chociaż kapsułki są dość spore, to nie ma problemu z ich połknięciem. Suplement zawiera witaminy: D, E, C, B12. Dodatkowo foliany, selen i koenzym Q10. Co się zmieniło w moim zdrowiu, po trzech tygodniach stosowania? Po kilku dniach zauważyłam u siebie więcej energii, a po około dwóch tygodniach zmęczenie całkiem ustało. Nawet zaczęłam ćwiczyć, co jeszcze miesiąc temu było nie do pomyślenia. Mam więcej siły i energii, a osłabienie po chorobie to już historia. Czy miałam jakieś skutki uboczne? Nie stwierdziłam takowych. Z tego suplementu jestem bardzo zadowolona. U mnie sprawdził się bardzo dobrze. Więcej na temat suplementów znajdziecie na stronie: https://www.grinday.com/pl/



Co myślicie o takich suplementach? Stosujecie jakieś w okresie wiosennym? 

Wpis sponsorowany


Rękodzieło, a fotografia

4/13/2021

Rękodzieło, a fotografia

 Ten wpis powstał na Wasze życzenie. Od razu zaznaczam, że na fotografii nie znam się zupełnie. A zdjęcia robię takie, żeby były ładne. Co oczywiście różnie wychodzi. Więc jakbym pisała jakieś głupoty to mnie poprawcie. I podpowiedzcie coś ciekawego. To tylko moje doświadczenia i metody prób i błędów. 

Zdjęcia lubię robić od zawsze. Moje początki: zwykły aparat, klisza najlepiej 36 klatkowa. I zawsze denerwowałam się, że klisza się tak szybko kończy. A zdjęcia wychodziły różne. I te z czerwonymi oczami, i takie poucinane albo naświetlone. Jeszcze te stare zdjęcia mam w albumach i z sentymentem do nich wracam. A później pojawiły się aparaty cyfrowe i o wiele więcej możliwości. I już, o dziwo, nie potrzebna była żadna klisza! 

Ale miało być o rękodziele. Jak tylko zaczęłam coś tworzyć to zapragnęłam to uwieczniać na zdjęciach. A jak założyłam bloga, to robienie zdjęć było obowiązkowe. Zdjęcia robiłam jak umiałam. Gdzieś przeczytałam, że ważne jest białe tło, więc białe prześcieradło poszło w ruch. Przekopałam wczoraj bloga i takie zdjęcia wynalazłam:)







Czasami nudziło mi się to prześcieradło i robiłam je na moim pianinie. Czarnym. 

 




Takie były moje początki z rękodziełem. Praktycznie wszystkie zdjęcia miały jakiś defekt. Dopiero później zaczęłam coś do nich dodawać, jakieś kwiatki, a najczęściej kubki kawy. Szukałam też odpowiedniego tła, bo jednak prześcieradło to nie najlepsze tło do ciekawych zdjęć. I właśnie wtedy dotarło do mnie, że zdjęcia powinny być ciekawe. W poszukiwaniu ciekawych miejsc do robienia zdjęć na bloga, znalazłam pięć takowych. I nawet zrobiłam na ten temat wpis:

KULISY POWSTAWANIA ZDJĘĆ NA BLOGA - 5 MOICH ULUBIONYCH MIEJSC

Teraz mogłabym tych miejsc dodać więcej.

Do jakich wniosków doszłam po 9 latach blogowania?

- zdjęcia mają być ładne i ciekawe

- do zdjęć jest potrzebne dobre światło. Najlepsze zdjęcia wychodzą na dworze. A jeśli nie mam takiej możliwości to robię je najbliżej okna

- i nigdy z lampą błyskową! kiedyś robiłam takie zdjęcia, ale to było dawno i nieprawda:)))

Dodać można jeszcze ciekawe tło. Ale o tym już było.

Jeśli chcemy sprzedawać nasze rękodzieło to musimy, zwłaszcza wtedy, zadbać o jakość zdjęć. Nawet niedawno się przekonałam, jakie to ma duże znaczenie. Zrobiłam deseczkę, z której byłam bardzo zadowolona. No piękna mi się wydała. Zdjęcie jakieś nieciekawe wyszło, ale nie chciało mi się już poprawiać. Taka ładna więc i tak się sprzeda. Nie sprzedała się, a ja się zastanawiałam dlaczego. Dopiero później dotarło do mnie, że to przez brzydkie zdjęcie. Jak tylko zdjęcie poprawiłam, deseczka znalazła nowego właściciela. 

Ostatnio zastanawiał się, jak robić zdjęcia biżuterii. Wcale nie było to takie łatwe. Plaster drewna jest fajny, ale wydaje mi się, że niekoniecznie do zdjęć biżuterii. I tak raz, zupełnie przypadkiem, zrobiłam takie zdjęcie, na małym obrazku. Tak mi się spodobało, że zaczęłam ten obrazek już wykorzystywać do zdjęć kolczyków. 



Najlepsze pomysły powstają spontanicznie. 

Zastanawiam się, czy jeszcze coś mogę dodać do tej mojej przygody z fotografią rękodzieła. Ale to już chyba wszystko. Podzielcie się swoimi doświadczeniami, wpadkami, sukcesami. Ciekawa jestem jak  odniesiecie się do tego tematu. Piszcie:))))

Kratka we wnętrzach, w moich pracach i szafie

4/08/2021

Kratka we wnętrzach, w moich pracach i szafie

 Kratka nie jedno ma imię. Szkocka, Vichy, pepitka. Do wyboru, do koloru. Kratka bardzo ciekawie wygląda we wnętrzach. Na zasłonach, poduszkach, tapetach, dywanach, meblach. Dodaje wnętrzu takiego uroku. Jest urocza i ma charakter:) Wnętrza w kratkę? Zobaczcie:)

Pomimo, że na tym zdjęciu kratki jest dużo, każda inna, to nie wygląda na przesyt. Wręcz przeciwnie, taki pokój bardzo ciekawie wygląda:) 

 

W tym wnętrzu rządzi krata w błękitach. Pięknie wygląda na zasłonach:)


Tapeta w kratkę? Dlaczego nie:) Bardzo chętnie zgodziłabym się na taką w swoim domu. Oczywiście nie w całym wnętrzu, ale przynajmniej jedna taka ściana. 


Kratka w sypialni. Sprawdza się znakomicie. A do tego jest ciekawą ozdobą.  Sama mam pościel w kratę, tylko błękitną. Szara mi się bardzo podoba! 


źródło zdjęć 

Kratka na moich pracach. Wczoraj przeszukałam bloga dokładnie, wróciłam do zdjęć swoich prac i przyznaję, że nie wykorzystywałam jej często w moich pracach. Bardzo często za to można znaleźć na nich kropeczki. Kratka jakoś mnie kiedyś nie urzekła, za to kropki i owszem. Ale znalazłam takie dwie perełki z kratką jako dodatkiem. I nawet fajnie wyglądają:)

Ta różowa kratka dość ciekawie wygląda, dodaje deseczce takiego uroku, a zarazem delikatności. 


I mój cykl prac z kucharzami. Ta serwetka bardzo mi się podoba i nawet ostatnio myślałam, żeby zrobić z tym motywem podstawę na kawałku drewna. Czarna kratka super pasuje do tych uroczych kucharzy. A taka deseczka w kuchni na pewno zachęci nie jedną osobę do gotowania. No cóż, żadnej już z tych pracy nie mam. Pora pomyśleć znowu o tej parce kucharzy. Jak dla mnie to są najlepsi:) 



 

Kratka na ubraniach. Ostatnio moja szafa wzbogaciła się o dwie flanelowe, cieplutkie koszule. Obie pochodzą ze sklepu https://femmeluxe.co.uk/. Jedna w niebieską kratkę, druga w różową. 

Navy Check Print Oversized Button Up Pocket Shacket - Isabella

Niebieska kratka. Kolor bardzo mi się podoba. Do tej stylizacji pasują spodnie dresowe, ale też koszula fajnie będzie wyglądał w zestawieniu z na przykład dżinsami. Najlepiej podartymi. Koszula jest ciepła, więc na tę porę roku idealna. Na wiosenne, chłodniejsze dni. Ale też i w lecie można będzie ją narzucić wieczorem na top albo bluzeczkę z krótkim rękawem. 







I moje niebieskie długie kolczyki:) 



A teraz różowa koszula. 

Pink Check Print Oversized Button Up Pocket Shacket - Isabella

Kolorek jest śliczny. I tak jak niebieska, jest ciepła i flanelowa. Na wiosnę, lato i jesień na pewno się przyda. Do spodni, ale myślę, że też i ze spódnicą może ciekawie wyglądać. Najlepiej z krótką i dżinsową:)  




Podobają mi się te koszule, mam nadzieję, że z jakością też będzie ok. Chociaż na niektórych blogach czytałam, że guziki lubią odpadać. Mi się jeszcze nic takiego nie zdarzyło. Czas pokaże jak to z nimi będzie. 
Oprócz tych dwóch koszul w moim zamówieniu znalazło się te oto koronkowe body. 

Black Floral Lace Sheer Mesh Cut Out Cupped Strappy Bodysuit - Maura





Jedyna rzecz w tym wpisie, która z kratką nie ma nic wspólnego. Ale body jest naprawdę świetne i bardzo kobiece. Warto mieć taką bieliznę w swojej szafie. Chociaż w sklepie Femme Luxe wybór dresów jest ogromny, to można w nim  znaleźć i takie perełki! 



Kratka nie jedno ma imię. Wnętrzom nadaje charakter, niepowtarzalny styl. W modzie dzięki niej możemy się wyróżniać i kombinować z dodatkami. Lubicie kratkę we wnętrzach, w modzie, w swoich pracach???

Nowości i życzenia:)

3/29/2021

Nowości i życzenia:)

 Nigdy nie myślałam, że robienie biżuterii sprawi mi tyle frajdy i wciągnie tak bardzo. Kiedyś próbowałam coś robić, ale uważałam, że biżuteria raczej nie jest dla mnie. Jakoś nie miałam cierpliwości, żeby dłubać, bawić się koralikami, nawlekać. A teraz mogę w tym siedzieć i dłubać dowoli. Zresztą robienie biżuterii ma jeszcze jedną zaletę, nie potrzebuję na to tak dużo miejsca jak na decoupage. Bez swojego kącika do tworzenia, to jest troszkę trudne, więc nie maluje już tak często jak robiłam to kiedyś. Wszystkie elementy potrzebne do biżuterii mam w dwóch  niedużych pudełkach. Łatwiej mi się z tym rozłożyć i szybko mogę sprzątnąć. A takie nowości ostatnio zrobiłam. 



Kolczyki listki pięknie wyglądają, ale niestety mają jedną wadę. Są dosyć ciężkie. Ale tak mi się podobały, że musiałam coś z nich zrobić:)  


Natomiast te kolczyki są najdłuższe jakie zrobiłam. Nie każda lubi aż tak długie kolczyki i nie każdej dziewczynie będą pasować. Ale na pewno są oryginalne:) 


Kolejne dwie pary to kolczyki zrobione ze stali chirurgicznej. Już nie takie duże i nie ciężkie. 




Te różowe z malutkimi serduszkami są bardzo leciutkie, idealne na wiosenne dni. 


I kolejna para długich kolczyków. Te natomiast są bardziej elegancki i ładnie będą wyglądać w zestawieniu z letnią sukienką.



I na koniec bransoletka, ze stali chirurgicznej. Bardzo delikatna i minimalistyczna. 

Jeśli coś Wam się spodobało to piszcie, wszystko na razie jest jeszcze dostępne:)

Do świąt pewnie już nic nowego nie zrobię ani nie pojawię się na blogu. Dlatego już dzisiaj życzę Wam pięknych i błogosławionych świąt. Żeby Zmartwychwstały Jezus zawsze był w Waszych sercach. A pusty krzyż przypominał Jego zwycięstwo . 




Nowości w szafie na wiosnę i kolczyki

3/22/2021

Nowości w szafie na wiosnę i kolczyki

 W tym roku wiosny nie mogłam się doczekać. A teraz chociaż jeszcze leży śnieg, to jednak wiosnę czuć w powietrzu. I od razu jakoś tak weselej na serduchu, chce się więcej. Ciągle mam pomysły na nowe kolczyki, a oferty sklepów sprzedających produkty do biżuterii mogę oglądać godzinami. Teraz planuję zrobić coś bardziej kolorowego, wesołego. Tak prezentuję się moje kolczyki, niektóre są dosyć długie i muszę przyznać, że takie podobają mi się najbardziej:) 


Kolczyki fajnie wyglądają ze swetrami, bluzami sportowymi, ale też pasują i do sukienek. Niektóre bardziej eleganckie, niektóre do założenia na co dzień. 



Wiosna sprzyja kreatywności, przynajmniej w moim przypadku:) Mam ochotę na nowe kolczyki, ale też na odświeżenie garderoby. A teraz jest najlepszy czas, żeby zrobić porządki w szafie, pozbyć się nieużywanych ubrań, odkryć te, które jeszcze się przydadzą. I oczywiście wybrać na zakupy. Muszę przyznać, że zakupy internetowe coraz bardziej mi odpowiadają. Są mega wygodne i szybkie. Z małymi dziećmi to idealne rozwiązanie. Ciężko jest chodzić po sklepach z maluchami. Zresztą pewnie to same wiecie:) A tak, kiedy dzieci śpią można pobuszować po internecie i poszukać ciekawych promocji i perełek. 


 Moja szafa wzbogaciła się o dwa sweterki i jedne leginsy. Takie sweterki na wiosenne spacery będą idealne. Bo niby już cieplejsze dni, ale ranki i wieczory jeszcze potrafią być chłodne. Zresztą i w kwietniu mogą być bardziej zimniejsze dni, więc ciepłe sweterki są jak najbardziej mile widziane. 


Wybrałam dla siebie sweterek w kremowym kolorze. Jest długi, co mi bardzo odpowiada. Dodatkowo po bokach ma ciekawe wycięcia. Bardzo fajnie prezentuje się z leginsami albo innymi dopasowanymi spodniami. Super też będzie wyglądać z dżinsami, dobrze dopasowanymi. Najlepiej takimi z dziurami. Strasznie podobają mi się podarte dżinsy, muszę się w takie zaopatrzyć. Albo sama zrobić z tych, które mam już w szafie. Liczy się pomysł i kreatywność:) 
A wracając do sweterka, na zdjęciu wygląda, że jest dość gruby i ciepły. Ale tak na prawdę wcale taki ciepły nie jest. Dobrze ubrać pod niego króciutki top. 


Stone Oversized Split Side Knitted Jumper - Lore

Lubię sweterki, zwłaszcza długie i szerokie. 
Do tego swetra bardzo dobrze pasuję te czarne leginsy. 

Black High Waisted Faux Leather Look Leggings - Catriona

Leginsy są ze sztucznej skóry. Doskonały element stylizacyjny o kroju z wysokim stanem i dopasowanym do sylwetki. Ze swetrami długimi, szerokimi wyglądają znakomicie. Dlatego też zdecydowałam się właśnie na taki zestaw z tymi leginsami i sweterkiem. Takie leginsy można nosić ze sportowymi butami, a wersja dla odważniejszych to buty na obcasie. Takie rozwiązanie też mi się podoba, ale raczej nie jest w moim stylu. Fajnie, że w modzie można eksperymentować, szukać swojego własnego stylu, przez ubiór wyrażać siebie:) 


Kolejną rzeczą, która wpadła mi w oko jest długi kardigan. Zdecydowałam się na niego, ponieważ na zdjęciach wygląda na ciepły i dość gruby i tak też jest w rzeczywistości. Idealny na chłodniejsze wiosenne dni. Bardzo wygodny, a dla mnie wygoda jest na pierwszym miejscu. 

Stone Knitted Long Cardigan - June

Kardigan ma ładny, jasny kolorek. W ofercie sklepu jest jeszcze kardigan czarny i taki też planuję sobie sprawić. W czarnych kolorach zawsze czuję się dużo lepiej. Wiadomo czarny wyszczupla, a mojej figurze daleko do doskonałości:) Dlatego myślę, że w czarnym kardiganie wyglądałabym dużo lepiej:) 


Nawet pies załapał się na zdjęcia! 

 

Ubrania pochodzą ze sklepu https://femmeluxe.co.uk/. Lubię ubrania z tego sklepu, chociaż nie wszystkie są w moim guście, niektóre są troszkę za odważne:) Ale te sweterki na pewno będę używać.
Kupując ubrania przez internet, często boję się, że nie trafię z rozmiarem. Wiadomo, zamawiając online musimy liczyć się z takim ryzykiem. Dobrze, że większość sklepów ma opcję, że można zwrócić nietrafione zakupy. Ja zw sklepu Femme Luxe zamawiałam już kilka razy, dlatego już mniej więcej wiem, jaki rozmiar zamawiać, żeby był dla mnie idealny. Chociaż czasami też zdarzają mi się zakupy nietrafione.  Lubicie kupować ubrania przez internety, czy raczej stacjonarnie? 



W komentarzach na blogu pisaliście, że chcielibyście wpisy o fotografowaniu rękodzieła. Myślałam nad tym tematem. W fotografii nie jestem ekspertem, ale myślę, że przygotuję taki wpis jak to u mnie wygląda. Postaram się taki wpis przygotować, ale też będę wdzięczna za Wasze rady, sugestie i inspirację. Może coś podpowiem, może mi się uda chcecie:)? 

sejf

Copyright © Stare Pianino