Bo każdy dzień składa się z drobiazgów

1/27/2021

Bo każdy dzień składa się z drobiazgów

 Z drobiazgów tak małych, że czasem ich nie zauważamy. Z uśmiechów dzieci, płatków śniegu na policzku, życzliwego spojrzenia sąsiada i z kawy wypitej rano w pośpiechu. Z dobrej książki, miłej rozmowy, ciekawego filmu. Ze zwykłej codziennej rutyny. Rutyny, która czasami daje nam poczucie bezpieczeństwa, a czasami przytłacza. 



Bo każdy dzień składa się z drobiazgów, zapachu rosołu, radosnego szczekania psa. Zabawy z dzieciakami i upadku w śniegu przed domem. Z przemoczonych butów i rękawiczek. Z uśmiechów i łez. Z zabaw na śniegu i przemarzniętych nosów. Ze zwykłego pieczenia maślanych ciasteczek. 





Z ciszy wieczornej, którą można się otulić, z maseczki na twarzy, z zapachu ulubionych perfum i z przesyłki długo oczekiwanej. 

Bo tymi drobiazgami warto się cieszyć, doceniać to co się ma, bo tak na prawdę to mamy tak wiele! 

I tak na koniec taki drobiazg. Do końca miesiąca przeceniam moją biżuterię o 50 %. 


Wszystkie dostępne kolczyki i zawieszki znajdziecie TUTAJ. Łapcie promocję i piszcie w komentarzach o drobiazgach, które potrafią rozjaśnić dzień:)




Aromatyczna kawa z kawiarki - konkurs!

1/19/2021

Aromatyczna kawa z kawiarki - konkurs!

 Na święta jako prezent, dostałam kawiarkę. Bardzo lubię pić z niej kawę. Do tej pory miałam małą kawiarkę, która wystarczała na jedną filiżankę albo mały kubek. A ja lubię rano pić kawę z największego kubka jaki tylko mam. Teraz mam dużą kawiarkę i akurat wystarcza do zrobienia ogromnego kubka kawy:) 

 

Jeśli tak jak ja, lubicie pić kawę z kawiarki i nie zadowalacie się rano małą filiżanką, to ten konkurs jest dla Was:)  Mam dla Was do wygrania dużą kawiarkę, z której można zrobić aż 6 filiżanek kawy. Więcej o tej kawiarce przeczytacie tutaj




Żeby wygrać kawiarkę trzeba, jak zawsze, zostawić komentarz z chęcią udziału w zabawie. I napisać jaką kawę lubicie pić najbardziej. I na czas konkursu zostać obserwatorem bloga, po to, żeby nie przegapić wyników konkursu i odebrać nagrodę:) Konkurs trwa od dziś 19.01 do 11.02. Można zrobić sobie fajny prezent na Walentynki:)

Sponsorem konkursu jest sklep https://www.konesso.pl/

Miłej zabawy:)


JAK ZAPARZYĆ KAWĘ W KAWIARCE - wpis gościnny

1/14/2021

JAK ZAPARZYĆ KAWĘ W KAWIARCE - wpis gościnny

 Dzisiaj wpis dla tych co kochają kawę, dla tych co nie mogą wyobrazić sobie dnia bez tego napoju. 

 

JAK ZAPARZYĆ KAWĘ W KAWIARCE


Kawiarka inaczej określana makinetką, kafetierą lub czajnikiem moka, to jeden z najpopularniejszych zaparzaczy do kawy na świecie. Gwarantuje przygotowanie naparu niezwykle zbliżonego smakiem i konsystencją do włoskiego espresso. Jeśli zależy Ci, aby Twoja kawa nieustannie fascynowała swoim smakiem, to obowiązkowo musisz bliżej poznać kawiarkę.

Historia kawiarki

Początki kawiarki sięgają roku 1919, kiedy to prezes firmy zajmującej się obróbką metali Włoch Alfonso Bialetti postanowił podjąć działalność nad modelem zaparzacza do kawy. Pragnął opracować coś niewielkiego, co umożliwi przygotować espresso w każdym domu, bez konieczności wydawania majątku w drogich kawiarniach.

Do zaprojektowania kawiarki Alfonso zainspirowała domowa pralka, która działała na zasadzie wypychania wody podczas procesu prania. Dlatego właśnie Bialetti zdecydował, że jego zaparzacz będzie parzyć kawę pod ciśnieniem, które przepycha wodę przez zmielone ziarna.

Pierwsza kawiarka powstała dość późno, bo dopiero w 1933 roku, a produkt był zbywany wyłącznie na miejscowych targach, co mocno ograniczało promocje na szerszą skalę. Poważny przestój w produkcji nastąpił podczas II Wojny Światowej, a firma odżyła dopiero w 1946 roku. Renato Bialetti (syn Alfonso), który przejął stery w przedsiębiorstwie, opatentował kawiarkę oraz postawił na powiększenie działań marketingowych. Skuteczna promocja sprawiła, że kawiarka zyskała międzynarodową sławę.



Budowa kawiarki

Od powstania pierwszej kawiarki w jej wyglądzie do dziś zmieniło się niewiele. Kawiarka to przeważnie ośmiokątny, stożkowy dzbanek zrobiony z aluminium lub stali. Składa się z trzech zasadniczych części. Dolnego zbiornika na wodę, sitka na zmieloną kawę oraz górnego zbiornika na gotowy napar.

Bardzo ważnym punktem kawiarki jest zaworek znajdujący się w dolnym zbiorniku. Nie pełni on roli estetycznej, a jest pewnym zabezpieczeniem. Jeżeli z różnych względów woda nie przeciska się przez sitko, wówczas zaworek uwalnia parę wodną, zmniejszając ciśnienie w zbiorniku. Chroni to nas przed możliwym rozsadzeniem kawiarki.

Kawiarki są dostępne w różnych rozmiarach, a ich wielkość definiuje się w liczbie filiżanek. Jedna filiżanka to szacunkowo 30-35 ml naparu, czyli tyle, co espresso. Kupując kawiarkę, należy pamiętać o tym, aby jej rozmiar w zupełności spełniał Twoje wymagania. Każde sitko należy zapełniać kawą po same brzegi, co gwarantuje perfekcyjną ekstrakcję oraz pozwala uzyskać odpowiednią porcję naparu. Jeżeli robisz kawę tylko dla siebie, to kawiarka na 10 filiżanek będzie zdecydowanie za duża.

Przed zakupem kawiarki musisz zwrócić uwagę na to, gdzie chcesz jej używać. Nie każda kawiarka jest dostosowana do stawiania na palniku gazowym. Występują również czajniczki przeznaczone jedynie do płyty indukcyjnej bądź elektryczne.


Parzenie kawy w kawiarce

Kawiarka zyskała ogromną popularność na całym świecie również z powodu niezwykle łatwej obsługi. Do osiągnięcia wspaniałego naparu wystarczy tak niewiele, a z jego wykonaniem nie powinien mieć problemów nawet początkujący kawosz.

Zanim pierwszy raz użyjesz swojej kawiarki, musisz ją rozmontować i dokładnie przepłukać każdą jej część. Ważne jest to, aby zrobić to bez żadnych środków chemicznych, należy wykorzystać do tego wyłącznie czystą wodę. Gdy kawiarka wyschnie, możesz przejść do procesu parzenia:

1. Nalej wodę do dolnego zbiornika tuż pod zawór bezpieczeństwa, czyli mały otwór, który zabezpiecza urządzenie przed zbytnim skokiem ciśnienia.

2. Uzupełnij sitko drobno zmieloną kawą aż po same brzegi. Nie ubijaj jej jednak tak, jak w przypadku ekspresu kolbowego.

3. Złącz ze sobą wszystkie części i dokładnie przykręć górny zbiornik do podstawy. Skręcając kawiarkę, staraj się nie trzymać jej za rączkę.

4. Postaw kawiarkę na palniku (o mniejszej średnicy niż podstawa kawiarki) bądź na płycie indukcyjnej.

5. Poczekaj, aż kawa zaparzy się do górnego zbiornika.

Pomimo tego, że uzyskany napar jest często porównywany do espresso, to nie do końca nim jest. Pozwala on na nieco intensywne doznania i doskonale komponuje się z mlekiem. Największymi zaletami kawiarki jest łatwa obsługa oraz niewielka cena w stosunku do wysokiej jakości wykonanego naparu. Dzięki temu niewielki czajniczek posiada swoich fanów na całym świecie.


Kawa w ekspresie czy z kawiarki? Już w następnym tygodniu będę miała dla Was ciekawy konkurs, więc śledźcie bloga:) 


Wpis gościnny 

To był rok...

1/07/2021

To był rok...

...dobry, dziwny, zaskakujący? Być może. Na pewno inny niż dotychczas. Czy był dla mnie złym rokiem? Na pewno nie. Dziwnym to tak, jednak nie mogę zaliczyć go do nieudanego. Było dużo dobrych jak i złych chwil. Co takiego w tym roku się wydarzyło?

W marcu, jak wszyscy, utknęliśmy w domach. I trochę mnie ta sytuacja na początku przestraszyła, później przygnębiła. Po jakimś czasie nie mogłam znieść tych haseł #zostańwdomu. 

Święta spędziliśmy sami. I to były pierwsze moje takie smutne święta. W tym zamknięciu w domu zaczęłam doceniam obecność drugiego człowieka jak nigdy. 

W wakacje udało nam się wyjechać dwa razy. Najpierw byliśmy na trzydniowym wypadzie w Suścu. Ten wyjazd był bardzo potrzebny. Można było w końcu poczuć normalność.  


Później wyjechaliśmy do Lublina. Tam trafiłam na jarmark i znalazłam swoją nową inspirację jaką są kaboszony. Kilka sztuk biżuterii udało mi się zrobić, a w głowie mam już nowe pomysły. 

 

Jarmark w Lublinie mnie zainspirował, przyjemni było przechadzać się wąskimi uliczkami i podziwiać przeróżne rękodzieło. Zatęskniłam za klimatami jarmarkowymi. 
Natomiast jarmark z Zamościu mnie rozczarował. Mniej wystawców, jakoś tak smutno. 
Dało się wyczuć, że jest pandemia, że jednak nie jest tak jak kiedyś. 



W tym  roku pożegnałam się z moją pracownią, Na jej miejsce mam łazienkę. 



Jednak z decoupage nie mogłam się całkowicie rozstać, chociaż brak własnego kąta trochę utrudnia tworzenie. 


W grudniu na blogu odbył się Świąteczny kiermasz rękodzieła. Miałam pewne wątpliwości czy go organizować, zabawy blogowe stają się coraz mniej popularne. Ale mimo wszystko myślę, że zabawa była udana. W ramach kiermaszu odbyły się dwa konkursy, które cieszyły się sporą popularnością oraz powstały  Pogaduchy przy kawie klik



Na nowy rok nie robię planów. Ostatni rok pokazał, że nasze plany są nic nie warte. Wszystkiego dobrego:))))

Tuż przed Nowym Rokiem

1/02/2021

Tuż przed Nowym Rokiem


 Tuż przed Nowym Rokiem robimy podsumowania.

Tuż przed Nowym Rokiem robimy zestawienia 9 najlepszych zdjęć na Instagramie


Jaki był ten rok? Inny, dziwny, trudny. Wiele planów zostało pokrzyżowanych, wiele firm upadło. Musieliśmy przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości z maseczką na twarzy. 

Tuż przed Nowym Rokiem doceniam to co mam. Bardziej doceniam każde spotkanie z rodziną, z przyjaciółmi, doceniam zdrowie i to, że niczego nam nie brakuje. 



Tuż przed Nowym Rokiem dziękuję Bogu za ten dziwny rok. Za każdy dzień, za zdrowe dzieci, za każdy uśmiech i łzę! I za Sylwestra, którego nie spędziłam sama, ale z najbliższymi. 


Sukienka i kurteczka pochodzą ze sklepu https://femmeluxe.co.uk/

Black Cropped Denim Jacket - Noemi

 

Black Belted Bodycon Midi Wrap Dress - Angelica




Z okazji Nowego Roku życzę Wam dużo pokoju i radości, spełniania marzeń, pomimo całej tej dziwnej sytuacji. Dużo weny twórczej i wiele pięknych rękodzielniczych prac. Oraz błogosławieństwa Bożego, bo to jest najważniejsze. Wszystkiego dobrego kochani! :) 






Święta w zdjęciach

12/29/2020

Święta w zdjęciach

 Minęły błyskawicznie jak zawsze. Wiem, że dla niektórych te święta były inne, smutniejsze, wypełnione tęsknotą na bliskimi. Dla mnie były takie jak zawsze. Może tylko bardziej doceniłam to, że możemy znowu spotkać się  wszyscy przy wspólnym stole. Że jesteśmy zdrowi i możemy cieszyć się sobą. W tym zwariowanym świecie dla nas nic się nie zmieniło. I to jest wielka Boża łaska! 




Pamiętam czasy, w których wysyłałam bardzo dużo kartek świątecznych. Od lat już nie wysyłam. Dlatego bardzo chciałabym podziękować dziewczynom, które mnie tymi karteczkami obdarowały:) 
Dziękuję Bogusi i Izie. Ręcznie robione karteczki są najpiękniejsze:) 

 












A jakie były Wasze  święta? 

sejf

Copyright © Stare Pianino