środa, 29 marca 2017

Linkowe party

Już się powoli ogarniam, kryzys mija. Ostatnio przeglądałam swojego bloga i trafiłam na wpis: CZY BLOGOWANIE ZMIENIA ŻYCIE?. Zapomniałam, że kiedyś o czymś takim pisałam. Jaka to ja mądra kiedyś byłam:)

Ale już koniec o tym moim kryzysie. Dzisiaj kolejne linkowe party. Bierzcie udział, bo to fajny sposób, żeby poznać ciekawe blogi i samemu dać się zauważyć.

             

Linki godne odwiedzenia z ostatniego party to:
- jak chcecie się dowiedzieć jak zwiększyć ruch w social mediach to przeczytajcie ten wpis
- ciekawy przepis na tartę z warzywami
- uroczy miś Uszatek:)
- coś na temat HYGGE takim modnym ostatnio kluczu do szczęścia
- a tutaj dowiecie się jak zrobić   pojemnik z ornamentem w stylu barokowym

Linkowe party:
- wklejajcie linki do waszych postów z poprzedniego miesiąca, można dodać 3 posty
- komentujmy sobie wzajemnie:)
- jeśli macie ochotę to możecie wziąć ten banerek do siebie na bloga, ale nie jest to konieczne
- tematyka wpisów dowolna:)


3

piątek, 24 marca 2017

Deseczka i rozterki blogerki

Ostatnio zanudzam Was ankietami, marudzeniami, że nie wiem co dalej, nie mam o czym pisać. Ciągle chcę  podpowiedzi, wskazówek. Dzisiaj zanudzam ostatni raz, obiecuję. Później już biorę się w garść. Najwyższa pora. Tak właśnie sobie ostatnio pomyślała, że własną domenę kupiłam i wenę do bloga straciłam. Wiem, że każdy tak ma, brak weny trzeba przeczekać, poszukać inspiracji. Ale nie lubię takiego czasu i zastanawiam się dlaczego. Czy może dlatego, że od dłuższego czasu pogoda taka okropna i nic się nie chce. A może ta zwykła codzienność, rutyna zabiera chęci do wszystkiego. Może potrzeba zmian w życiu, nawet niewielkich, żeby iść dalej. A może ja już się wypaliłam??? Na dzień dzisiejszy szukam tego CZEGOŚ co da kopa do działania. Ale bloga nie usuwam i nie zawieszam jakby co. 

To tyle moich wywodów na dziś , a teraz zdjęcia




W kolejnym wpisie będzie linkowe party, ale możecie jeszcze przez trzy dni dodawać wpisy do starego linkowania tutaj
Miłego weekendu.
22

poniedziałek, 20 marca 2017

Podsumowanie ankiety i "dzisiaj zrobiłam deseczkę"

Ankieta zakończona i trochę szkoda, że tak mało osób wzięło w niej udział. Tylko 27 osób postanowiło przeznaczyć kilka sekund ze swojego czasu i oddać głos. To dla mnie było bardzo ważne ale cóż... Może za kolejne pięć lat jak przeprowadzę taką ankietę to znajdzie się więcej chętnych. 
Zakończona ankieta wygląda tak:




13 osób uważa, że na blogu powinno zostać wszystko bez zmian. W sumie to mnie cieszy, znaczy, że 13 osobom wszystko się podoba

6 głosów było za tym, żeby dodać też inną tematykę. Właśnie się nad tym zastanawiam, ale fajnie jak napiszecie w komentarzach o czym chcielibyście jeszcze poczytać na moim blogu, jaką tematyką bylibyście zainteresowani. 

2 głosy są za tym, żeby było więcej zabaw i konkursów. Jak na razie to trwa Candy klik. Myślę, że zabawy będą się co jakiś czas pojawiać, ale nie za często.

1 głos uważa, że jest za dużo reklam i wpisów sponsorowanych. Na dzień dzisiejszy nie mam ani jedengo baneru reklamowego na blogu, co nie oznacza, że nigdy ich nie będzie. Reklama i wpisy sponsorowane czasami będą na blogu, jednak wszystko z umiarem i mam nadzieję, że nikomu z Was nie będą przeszkadzać

9 głosów jest za tym, żeby wróciły Pogaduchy przy kawie. I teraz takie ogłoszenie: jeśli ktoś z Was chce wziąć udział w moich Pogaduchach, napiszcie do mnie, podajcie adres swojego bloga. Razem stworzymy interesujący artykuł. 

19 osób lubi mnie czytać, tu jest najwięcej głosów, super:)

i 8 głosów za tym, żeby było więcej wpisów o wnętrzach. Myślę, że z tym coś da się zrobić:)

Dziękuję tym osobom, które wypełniły ankietę. I dziękuję za wszystkie komentarze i uwagi pod ostatnim wpisem. Już sobie zaczynam powoli wszystko układać. Fajnie, że jesteście.

A" dzisiaj zrobiłam deseczkę", ok nie dzisiaj, dwa dni temu




19

czwartek, 16 marca 2017

Czytelnicy mają głos

Czytelnicy na blogu zawsze mają głos, jestem wdzięczna za wszystkie komentarze, bo dzięki temu blog żyje. Ale dzisiaj, po 5 latach blogowania doszłam do wniosku, że nigdy nie robiłam na blogu ankiety, nie pytałam Was o zdanie, co Wam się podoba, a co byście chcieli zmienić. To mój blog, ale jest też dla Was i razem tworzymy to miejsce. 

Od początku  pisałam o decoupage, o swojej pasji, ale z czasem doszłam do wniosku, że to mi nie wystarcza. Nie chciałam co wpis pokazywać tylko swoje prace z komentarzem " dzisiaj zrobiłam deseczkę" " a dzisiaj zrobiłam zawieszkę". Chciałam też pisać, o rękodziele właśnie, ale i nie tylko. Dlatego ukazało się kilka postów na temat sprzedaży rękodzieła, o sklepikach dla rękodzielników, były Pogaduchy przy kawie i Niedzielne inspiracje. Organizowałam konkursy, wyzwania i uciekające wyprzedaże. Chciałam, żeby to miejsce inspirowało, było ciekawe, żebyście Wy i ja dobrze się bawili. Chciałam też zmuszać do dyskusji, poznawać Wasze zdanie na przykład na temat sprzedaży rękodzieła czy jego wyceny. 


     Ostatnio zastanawiałam się co dalej. Taka troszkę wypalona się czuję. Przyłapywałam się na tym, że chciałam dodać wpis na siłę, bo przecież trzeba, już tydzień czasu nie dodałam nic nowego więc co teraz napisać? Co wymyślić nowego, a może na temat rękodzieła już wszystko zostało napisane, powiedziane, bo ileż można o tej sprzedaży i tych nieszczęsnych Chińczykach pisać? I tak pomyślałam, że w końcu zapytam Was o zdanie. Może mnie natchniecie, dacie kopa do działania, zainspirujecie. 

Na pasku bocznym bloga jest mała ankieta, tylko kilka odpowiedzi. Będę wdzięczna jak ją wypełnicie i zostawicie po sobie ślad. Oczywiście wszystkie inne uwagi zostawcie w komenatrzach. Jeśli napiszecie za co lubicie mnie czytać, albo za co nie lubicie to będzie super. Możecie zadawać też pytania, chętnie na nie odpowiem. 

Dzisiaj Wy macie głos, ankieta będzie do poniedziałku, w następnym tygodniu podam wyniki i kto wie, może już zjawię się z nowymi pomysłami. 


25

wtorek, 14 marca 2017

Konie na desce

Jak jeszcze nie pisałam tego bloga i zaczynałam z decoupage, to ozdabiałam bardzo dużo butelek i słoiczków. A co za tym idzie, gromadziłam butelki i słoiczki przeróżne. W końcu miałam tego tak dużo, że nigdy bym nie dała rady wszystkiego pomalować. I stwierdziłam, że chyba dopada mnie mania zbieractwa, cały jeden pokój zagracony. I nadszedł taki moment, że postanowiłam pozbyć się tych wszystkich szklanych opakowań, zostawiłam tylko kilka butelek o ciekawych kształtach. Do tej pory ich nie ozdobiłam, bo zakochałam się w drewnie. I ta miłość trwa sobie do dzisiaj, a ja kocham ozdabiać wszystki co drewniane, a przede wszystkim deseczki. Dlatego deseczek jest tak dużo na moim blogu. A dzisiaj znowu deska, tym razem dekoracja stojąca:)



A do butelek może jeszcze kiedyś wrócę, może....
31

piątek, 10 marca 2017

Kącik kominkowy

Kominkowy kącik w salonie to jedno z moich ulubionych miejsc. To miejsce, w którym często dzieją się różne zmiany. Ozdabiam go moimi pracami, które co jakiś czas znajdują nowe domy, powstają nowe prace i trafiają na atrapę kominka. Tym razem w tym miejscu powiesiliśmy obraz, prezent ze sklepu  http://sklep.foteks.pl/.


 
Początkowo planowałam powiesić go w sypialni, ciągle szukam czegoś ciekawego nad łóżko, ale gdy tylko go zobaczyłam wiedziałam już, że jego miejsce będzie nad kominkiem.



Taki obraz możecie dostać tutaj. Trudno mi było coś wybrać, za duży wybór. Chciałam, żeby to był obraz szczególny. I ten napis mnie przekonał. Będzie przepominał mi o ćwiczeniu wdzięczności:)
"...a bądźcie wdzięczni" Kol. 3,15




18