niedziela, 30 listopada 2014

Pomysł na wianek adwentowy - post gościnny

Pierwszym moim gościem na blogu jest Mariola z bloga http://ideen-depot.blogspot.de/. Mariola ma dla nas pomysł na prosty wianek adwentowy:)

***
Uff, udało się. Wprawdzie mój wieniec adwentowy skończyłam na ostatnią chwilę, ale najważniejsze, że jest. To jest last-minut-pomysł. Jeżeli przegapiliście sprawę, możecie teraz szybko zrobić. To bardzo łatwe. Potrzebujecie tylko:
- 4 małe słoiczki
- 4 świeczki
- małe kamyki
- trochę mchu
- sznurek
- szyldziki
- kredę
Słoiczki należy napełnić kamykami, wstawić świeczki i w szpary poupychać mech. Jeżeli nie macie gotowych szyldzików, możecie wyciąć serduszka z tektury i napisać cyfry pisakiem. Serca nie muszą być koniecznie czarne. Może macie jakieś ciekawe papiery, które dadzą się idealnie wykorzystać.





***

Mariolu bardzo Ci dziękuję za ten pomysł i piękne zdjęcia:)
Posty gościnne są ciągle aktualne, czekam na Wasze pomysły, pozdrawiam.
29

piątek, 28 listopada 2014

Zawieszka z sowami:)

Motyw z sowami coraz bardziej zaczyna mi się podobać, więc postanowiłam wykorzystać go do zrobienia takiej zawieszki:)





Zawieszkę ozdobiłam serwetką z firmy DUNI.
Miłego weekendu:)
24

środa, 26 listopada 2014

Co nowego

Dziś tak na szybko wpadam na bloga:)  U mnie za dużo nowości nie ma. Ostatnio zrobiłam tylko taką deseczkę. Szkoda, że doba nie może być troszkę dłuższa:)



Utworzyłam na blogu nową stronę Święta. Zapraszam na zapoznania się z moją świąteczną kolekcją, jeśli coś się Wam spodoba to z przyjemnością zrobię podobne prace.
Miłego dnia, pozdrawiam:)
26

poniedziałek, 24 listopada 2014

Trochę inspiracji i zapraszam do postów gościnnych:)

W poprzednim poście pisałam, że otwieram bloga na gościnne posty. Jeśli macie jakiś ciekawy pomysł na dekorację, niekoniecznie świąteczna, typu: coś z niczego, zrób to sam, recykling, to piszcie na maila. Bardzo chętnie Was ugoszczę na blogu. Dzielmy się nawzajem inspiracjami:)

A dziś ja mam taki pomysł, jak wykorzystać zeschnięte róże. Pewnie nic nowego nie odkryłam, ale efekt bardzo mi się podoba więc postanowiłam się tym z Wami podzielić:)
W tym miesiącu mieliśmy rocznicę ślubu i dostałam bukiet róż. Róże były wyjątkowo piękne i nawet jak się zeschły było mi ich szkoda wyrzucać. Poobrywałam listki, trochę skróciłam, spryskałam lakierem do włosów, włożyłam do doniczki z Jyska i taki efekt uzyskałam



A tę podstawkę z drewna pomalowałam na biało i teraz o wiele lepiej wygląda.





Róże zdobią teraz moją kuchnię, ale też świetnie nadają się do różnych zdjęć, więc dziewczyny nie wyrzucajcie zeschłych róż.
To kto chętny podzielić się swoimi inspiracjami u mnie na blogu???
Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia:)
22

czwartek, 20 listopada 2014

Znowu troszkę lawendy

Dzisiaj tylko jedno zdjęcia, jednej lawendowej deseczki, którą zrobiłam już jakiś czas temu. Zdjęcie robiłam na tarasie jak jeszcze było słonecznie i ciepło. Jak ja tęsknię za tymi dniami...


Już niedługo święta i mam taką propozycję. Jeśli macie jakiś ciekawy pomysł na dekoracje świąteczne typu "zrób to sam" albo" coś z niczego" i chcielibyście się tym podzielić z czytelnikami mojego bloga to dajcie znać. Otwieram bloga na wpisy gościnne i bardzo chętnie Was ugoszczę:) Pomysły nie związane ze świętami też bardzo mile widziane.
Pozdrawiam:)
28

poniedziałek, 17 listopada 2014

Moje marzenia o drzewie...

...w mieszkaniu. Tzn, o dekoracjach z pnia drzewa. Od kilku dni przeglądam różne strony w internecie i się zachwycam inspiracjami na temat zwykłego drzewa. A że mamy trochę tego drzewa przed domem, przeznaczonego do palenia na zimę, pokazałam mężowi co można z niego zrobić. Na początek popatrzył na mnie jak na wariatkę, ale później sam zaczął się nad tym zastanawiać. Mam nadzieję, że trochę pomysłów uda mi się zrealizować:) A tymi zdjęciami zachwycam się i zachwycam...





źródło

Podobają mi się bardzo stoły, ławy i stołki firmy Projekt Stołek




 jednak cena już mniej mi się podoba i nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się takie cudo nabyć. Na razie muszę pocieszyć się takimi podstawkami pod filiżankę.



Lubicie takie klimaty?
Pozdrawiam:)




31

piątek, 14 listopada 2014

Po co organizujemy Candy???

Do napisania tego posta skłonił mnie ten artykuł. Po co organizujemy candy? Zdaniem autorki:

"W momencie, w którym postanowisz urządzić na swojej stronie konkurs typu Candy zaczynasz kopać jej grób. Przeznaczając na nagrodę swoje własne wyroby skaczesz do niego w cementowych butach. Z organizowaniem takich konkursów jest jak z kupowaniem sobie pudełka czekoladek na pocieszenie – więcej z tego szkody niż pożytku. "

Autorka uważa, że: takie konkursy przyciągają najgorszych czytelników tzw. sępy. Nie interesuje ich nasz blog, chcą tylko dostać coś za darmo. Gdy już dostaną to przestają być naszymi czytelnikami albo zostają tylko po to aby czatować na kolejny konkurs. Candy nazywa próbą kupienia przyjaźni, Candy psuje nasz wizerunek, przez Candy nie zdobędzie się wartościowych czytelników.

Jeśli Candy to samo zło to po co je organizować?
W tym artykule jest trochę prawdy, każdy konkurs przyciąga ludzi, którzy tylko czatują na darmowe produkty. Ale nie tylko. Ja dzięki organizowaniu Candy poznałam wiele wartościowych osób, ich blogi i te blogowe znajomości trwają do dziś. Organizuję Candy, ponieważ chcę podziękować czytelnikom za to, że są ze mną i dlatego, że po prostu to lubię. Ale czy takie zabawy psują mój wizerunek? Myślę, że nie. Wiem, że nie zatrzymam czytelnika na siłę dlatego nigdy nie zmuszam do obserwacji mojego bloga. Zostają ze mną czytelnicy, którym podoba się to co robię i z tego najbardziej się cieszę:)
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Pozdrawiam:)

p.s.
Pozostając w temacie zapraszam na moją stronę na FB, tam własnie organizuję małe rozdanie klik
32

środa, 12 listopada 2014

Świąteczne serca

Czas pędzi jak szalony, tyle chciałabym jeszcze zrobić, tyle pomysłów mam w głowie, a czasu ani trochę. Czasami uda mi się wymknąć do pracowni chociaż na parę minut i coś tam zrobić, ale to już nie to samo. Staram się dobrze wykorzystać każdą minutę, teraz synek w końcu zasnął, ja mam chwilkę wytchnienia i mogę pokazać dwa serducha, które jakimś cudem udało mi się zrobić.




Przypominam o konkursie, w którym można wygrać bon na zakupy w sklepie Eko-deco KLIK
Pozdrawiam cieplutko:)
37

niedziela, 9 listopada 2014

Moją pasją jest...- wygraj bon na zakupy:)

Każdy człowiek ma swoje pasje, coś co mógłby robić godzinami, coś co go dowartościowuje, sprawia, że życie nabiera barw. Życie bez pasji musi być strasznie smutne. Moją pasją jest rękodzieło, ozdabianie przedmiotów uspokaja mnie, odstresowuje. Kocham to co robię i ciągle staram się wymyślać nowe rzeczy.
Co jest Twoją pasją. co sprawia, że rano chętniej wstajesz z łóżka i nawet deszczowa pogoda nie popsuje Twojego humoru? Podziel się swoją pasją z innymi:)

Najciekawszy komentarz zostanie nagrodzony bonem na zakupy w sklepie https://eko-deco.pl/ na kwotę 40zł:) Na początku grudnia ogłoszę zwycięzcę więc co jest Twoją pasją???
8

czwartek, 6 listopada 2014

Już świątecznie

W sklepach pojawiają się już pierwsze świąteczne ozdoby. I na moim pianinie również robi się świątecznie. Kilka świątecznych serduszek



Serduszka są ozdabiane z dwóch stron, idealnie nadają się na choinkę i jako dodatek do prezentów.


I dzwoneczki:)



Od jakiegoś czasu moje prace można kupić w galerii w Kaliszu.






Jeśli będziecie w tym mieście to zapraszam do odwiedzenia galerii, można wyszperać różne cudeńka:)
A dziś pogoda taka piękna, aż trudno uwierzyć, że to listopad. Spacer i kawa na tarasie obowiązkowo:) Pozdrawiam cieplutko:)
44

sobota, 1 listopada 2014

Piękne, artystyczne i praktyczne czyli prezenty, które z Francji dotarły:)

W końcu mogę pochwalić się tym co mąż z Francji przywiózł. Na początek rozwiązanie zagadki. Nie była łatwa, do końca nie wiedziałam co to może być. Piękne, artystyczne i praktyczne to:


szkatułka na biżuterię, wisiorek



i...
 szklana deseczka do krojenia.



Przed wyjazdem poprosiłam go, żeby pobuszował po wszystkich targach staroci jakie tylko będą i kupił COŚ FAJNEGO, z delikatną podpowiedzią: może jakieś fajne kubki lub filiżanki? Oczywiście nie spodziewałam się, że przytaszczy z Francji kubki, bo dla niego kubków u nas jest zawsze za dużo natomiast ja kubkami mogłabym załadować całą kuchnie. Tak jak myślałam, nie dostałam żadnych nowości do swojej kolekcji, ale mogę mu to wybaczyć, bo naprawdę kupił COŚ FAJNEGO:)
Duży stary zegar, który fantastycznie wygląda w salonie


barometr

i półeczka do kuchni. "Ładnie ją pomalujesz i będzie fajnie wyglądała" powiedział, ale ja myślę, że jest piękna sama w sobie, więc na razie nic w niej nie będę zmieniać.



Zegar z barometrem wiszą koło starego pianina i bardzo ładnie się prezentują. W końcu salon nabrał jakiegoś stylu, może kiedyś pokarzę jak wygląda w całości.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia:))
30