piątek, 14 listopada 2014

Po co organizujemy Candy???

Do napisania tego posta skłonił mnie ten artykuł. Po co organizujemy candy? Zdaniem autorki:

"W momencie, w którym postanowisz urządzić na swojej stronie konkurs typu Candy zaczynasz kopać jej grób. Przeznaczając na nagrodę swoje własne wyroby skaczesz do niego w cementowych butach. Z organizowaniem takich konkursów jest jak z kupowaniem sobie pudełka czekoladek na pocieszenie – więcej z tego szkody niż pożytku. "

Autorka uważa, że: takie konkursy przyciągają najgorszych czytelników tzw. sępy. Nie interesuje ich nasz blog, chcą tylko dostać coś za darmo. Gdy już dostaną to przestają być naszymi czytelnikami albo zostają tylko po to aby czatować na kolejny konkurs. Candy nazywa próbą kupienia przyjaźni, Candy psuje nasz wizerunek, przez Candy nie zdobędzie się wartościowych czytelników.

Jeśli Candy to samo zło to po co je organizować?
W tym artykule jest trochę prawdy, każdy konkurs przyciąga ludzi, którzy tylko czatują na darmowe produkty. Ale nie tylko. Ja dzięki organizowaniu Candy poznałam wiele wartościowych osób, ich blogi i te blogowe znajomości trwają do dziś. Organizuję Candy, ponieważ chcę podziękować czytelnikom za to, że są ze mną i dlatego, że po prostu to lubię. Ale czy takie zabawy psują mój wizerunek? Myślę, że nie. Wiem, że nie zatrzymam czytelnika na siłę dlatego nigdy nie zmuszam do obserwacji mojego bloga. Zostają ze mną czytelnicy, którym podoba się to co robię i z tego najbardziej się cieszę:)
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Pozdrawiam:)

p.s.
Pozostając w temacie zapraszam na moją stronę na FB, tam własnie organizuję małe rozdanie klik

32 komentarze:

  1. Mam takie same zdanie jak ty! Koleżanka od artykułu trochę przesadziła z tymi osądami....Może i dzięki takim konkursom zlatują się sępy, ale też często bardzo fajni i wartościowi ludzie, który doceniają to co pokazujemy na blogu. Ja wiem po sobie, że czasami dzięki takim zabawom udaje mi się odkryć nowe inspirujące i fascynujące blogi :)
    Idę zobaczyć co u ciebie na tym FB;-) Buźki i miłego wieczorku

    OdpowiedzUsuń
  2. zależy jak kto na to spojrzy. Ja bardzo lubię robić prezenty, czy to rodzinie, ukochanemu, rodzinie ukochanego, osobom potrzebującym, zwierzakom czy to obcym ludziom, zawsze sprawia mi to radość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że takie rozdania owocują nowymi, stałymi czytelnikami a wręcz nawet przyjaźniami! :) Uważam, że to fajna forma podziękowania obecnym odwiedzającym jak i duża możliwość zdobycia nowych. Zawsze dzięki temu ktoś nas odwiedzi, wejdzie i pozostanie na dłużej. To, że niektórzy są tylko na chwilę... hmmm... dla darmowego podarku... myślę, że nas -organizujących zabawę- to niekoniecznie strasznie zaboli, a trzeba to pozostawić sumieniom osób, które w takie coś się bawią :) Blogowy świat też się zmienia, przecież niekoniecznie ta osoba zrobiła to z premedytacją... może się zdarzyć tak, że czytała nasz blog, ale się nie ujawniała, w candy wygrała a potem przestała po czasie do nas zaglądać. Dlaczego? Może zmienił jej się gust, może my nie piszemy tego co jej się wcześniej podobało. Różnie bywa, myślę, że z tym psuciem wizerunku to troche przesada - ale to moje zdanie :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem autorka już trochę popłynęła, zresztą z początkowo dość ciekawych artykułów mam wrażenie, że spłynęła w kierunku "faktu" świata rękodzielniczego, starając się na siłę wzbudzić emocje. To tak jakby siedząc na łódce i zamiast korzystać z pięknych widoków, grzejącego słoneczka i miłego towarzystwa na siłę kołysać łodzią wywołując fale, albo kurczowo trzymać się burty, bo "a może zaraz będzie sztorm, bo przecież może, kiedyś był" ;-) Osobiście dzięki banerom wklejanym na stronach na różnych blogach dotarłam do kilku ciekawych miejsc i wcale nie po to by brać udział tylko w rozdaniach. Czasami z takiego blogu trafiałam w nowe nieznane miejsca, gdzie zostawałam obserwatorem i nadal jestem. Nie ma się co oszukiwać, wszystkich miejsc człowiek jeszcze nie odkrył, a dzięki temu ma szansę odwiedzić nowe. Ja Candy organizowałam gdy chciałam "coś uczcić", Podziękować w ten sposób czytelnikom bloga, móc komuś sprawić radość to fajna rzecz. Organizowałam Candy dwa razy i ani razu nie żałuję. Autorka chyba trochę zbyt sfrustrowana lub nastawiona na "tanie sensacje", nie powinna mierzyć ludzi swoją miarką, powinno się mówić "ja", a nie "my" w końcu to nie głos narodu, a jej własny;-) Pozdrawiam Gosiu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod Twymi słowami :) Autorka tego tekstu wzbudziła we mnie początkowo zachwyt lotnymi tekstami ale --dosłownie-- z dnia na dzień płynęła na rękodzielników takim szturmem i negatywizmem ze odpuściłam czytanie Jej artykułów. Niestety zbyt mocno chciałaby ingerować w NASZE wybory i NASZĄ pracę. Ja to poniekąd bym rozumiała gdyby miała jakieś traumatyczne przeżycia z tym związane no ale na litość Boską -- płakać gdy słońce świeci bo po oczach razi?? Odbiegam od tematu . Sory. Organizowanie candy to świetna zabawa i jeśli przy okazji każdego mogę spotkać choć jedną miłą osóbkę to wiem że warto ;) Ps. Największe rażenie miał tekst tej Pani kradzieży zdjęć (z początku zrozumiały) z którego zrobił się nieziemski esej o NieWiadomoCzym. ;)

      Usuń
  5. zgadzam się z Twoim zdaniem :) przez candy też poznałam dużo fajnych blogów :) a sama organizuje rozdawaję po to by poznać innych i by podziękować za to że są ze mną są :) nie widzę nic w tym złego

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że to przesadzona opinia. Każdy organizator sam ocenia czy chce wypromować swoje candy, czy nie. Organizator tworząc banerek zgadza się na to, że udział mogą brać obce osoby. Brałam udział w candy, których nie reklamowano, były tylko dla osób wchodzących i widziałam prezenty zrobione od tak, w podziękowaniu za zaglądanie na bloga :) Myślę, że za dużą skrajność pokazano w tym artykule, przecież nie każde candy wygląda tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zorganizowałam ostatnio Candy i poznałam wiele ciekawych blogow. Poza tym jak dla mnie wykonanie pudełka dla osoby, ktora czyta mojego bloga bylo wielka przyjemnością. Przeciez Candy dla nas - rękodzielniczek jest słowem dziękuję. Fakt, ze Candy przyciąga osoby, ale to jest sposób na to aby nasz blog dotarł do większej liczby osób :)
    Zgadzam się z Tobą w 100%!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też uważam podobnie jak Ty , to przecież nic złego jeśli chcemy coś drobnego podarować innym,ja też w organizowanym przez siebie candy nie zmuszałam do zostania obserwatorem bloga i osobiście nigdy nie biorę udziału w rozdawajkach na blogach ,których nie jestem obserwatorem ,ani nie zostaję obserwatorem tylko dla tego ,ze ktoś organizuje candy.Ale to indywidualna sprawa każdego .

    OdpowiedzUsuń
  9. dla części osób candy to faktycznie zbieranie "obserwatorów" ale dla większość wydaje mi się jednak to jakas taka przyjemność podzielenia się z innymi. podobno dobro wysłane wrca do nas :) po za tym gdyby nie te zabawy nie trafiłabym na wiele wartościowych stron i ludzi - nie ważne że nie zawsze nie wszędzie zostawiam ten komentarz ale wchodze , oglądam , podziwiam, nie jednokrotnie mni inspiruja lub wręcz podnosza na duchu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu także organizowałam takie zabawy i poza kilkoma nieznanymi sobie, zaglądającymi osobami nie zauważyłam tłumu nieznajomych, obcych blogowiczów. Sprawienie komuś radości jeszcze nikomu nie zaszkodziło, dzielenie smakuje lepiej niż branie. Nigdy nie prosiłam o stanie się moim obserwatorem a myślałam bardziej o podziękowaniu dla zaglądających i takich co im się chce zostawić komentarz. Pozdrawiam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy medal ma dwie strony. Generalnie zgadzam się z Tobą, choć zaprezentowany w cytowanym artykule punkt widzenia jest ciekawy. W sumie jednak candy to żaden obowiązek - masz ochotę, organizujesz, nie masz, nie robisz. I tyle. Poza tym zawsze też można ustalić własny regulamin takiej zabawy - w myśl zasady "my blog is my castle".

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy wpis i ciekawy artykuł. Mam mieszane uczucia. Ja sama właśnie dzięki Candy odkryłam wiele ciekawych blogów, które stale odwiedzam, a pewnie nie trafiłabym na nie ot, tak. Myślę, że jakoś trzeba znaleźć te fajne blogi (nie zawsze o tej samej tematyce co nasz), przecież nie da się przeglądnąć wszystkich po kolei. Osobiście nie straciłam szacunku do nikogo, kto takie zabawy organizuje, wydaje mi się, że to świadczy o życzliwości :-)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. można powiedzieć temat rzeka....
    pewnie coś prawdy jest w tym artykule ale ja uważam że tego typu zabawy są fajne bo tak nparawdę poprzez te banerki mamy okazję trafić na nowe blogi i poznawać kolejne osoby !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy powinnam zabrać głos w tym temacie- jestem początkująca w blogoświecie, na razie sama biorę jedynie udziały w takich konkursach, ale chciałabym zwrócić uwagę, że to idealny sposób na poznanie nowych ludzi, znalezienie ciekawego bloga... Na blogi które dodałam do obserwowanych zaglądam, na ile pozwala mi czas, nie ważne czy polubiłam je przy okazji candy czy nie ;/
    I wiem też że kiedyś na pewno coś takiego zorganizuje, bo wydaje mi się że to dobra zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bez przesady. Na siłę i tak nikogo nie zaciągniesz do oglądania bloga. Masz rację, że candy jest jakby podziękowaniem i nie widzę w tym nic złego :) a sama nie raz dzięki temu trafiłam na ciekawe blogi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że to wszystko zależy od człowieka. Ja jestem świeża i candy organizowałam do tej pory raz i myślę nad następnym. Są oczywiście ludzie prowadzący blogi tylko dla candy... z takimi też się spotkałam, ale to już widać od razu gołym okiem wchodząc na taką stronę. Ich sumienie. Poza tym, nie mam nic przeciwko candy. Fajnie jest sprawiać ludziom radość i podziękować za to, że bez przymusu i z przyjemności są z nami i w jakiś sposób zawsze doceniają to co robimy, podnoszą na duchu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja lubię ororganizować Candy i będę to robić.Zawsze znajdzie się ktoś kto wykorzysta moją naiwność i zglosi sie tylko po to żeby dostacr cos za darmo,a potem nagle znika z obserwatorów.Nikogo na siłę nie zmuszam do pozostania na mojej stronie,ale jest mi miło jeśli ktos zostaje i docenia moja pracę.Podpisujet sie pod Waszymi wpisami,że Candy sa fajne,bo dzięki nim mozna poznać masę ciekawych osób i ich pracę.

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja myślę że Candy to dobry pomysł. W ten sposób przyciąga się przyszłych naszych czytelników, którzy gdyby nie konkurs, to może nigdy by do nas nie trafili w tym zalewie blogów.

    OdpowiedzUsuń
  19. zostawiam bez komentarza ten post a i ide na FB zapisać się na twoją rozdawajke - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe podejście :) Tamten artykuł trochę wionie zgorzknieniem, może to zresztą tylko taki zakamuflowana ironia? W związku z tym idę teraz do siebie, zorganizować rozdawajkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla niektórych Candy to transakcja wymienna. Organizator "zmusza" chętnych do dodania bloga do obserwowanych czy nawet do listy ulubionych blogów, do wystawienia banerka w osobnym poście itd... ja w takich zabawach nie biorę udziału...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja sama planuję niedługo zorganizować u siebie jakąś zabawę- może właśnie candy a po co...? by m.in podziekować stałym bywalcom mojego bloga- takie małe "dziękuje" :) Ja lubię brać udział w różnych zabawach, wyzwaniach, candy i dzięki temu poznałam wiele ciekawych ludzi i ich blogi :):) Czasem właśnie widzą c banerek do candy na innym blogu z samej ciekawości (bez brania udziału w zabawie) zaglądam na stronkę organizatora zabawy by zobaczyć czym się zajmuje, i bardzo często z taką osobą i jej blogiem zostaje na długo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak jak Ania, zgadzam się Gosiu z Twoją opinią. Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja lubię zarówno organizować wszelkie rozdania, konkursy, jak i brać w nich udział. Nie widzę w tym nic złego. Dla mnie to takie podziękowanie dla czytelników:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niektórzy we wszystkim dopatruja się czegos zlego.....

    OdpowiedzUsuń
  26. Szeroki temat. Lepiej się nie zagłębiać bo można by pisać i pisać, dlatego powiem krótko. Uważam, że Candy to forma reklamy połączona z zabawą. Osoba organizująca pokazuje swoje prace. Im więcej osób weźmie udział tym szerzej się zareklamuje a przy tym robi jej się miło bo dzięki temu utwierdza się w tym, że jej prace faktycznie są ładne i wiele osób chciało by je mieć. Natomiast osoby biorące udział przyczyniają się do jej dobrego samopoczucia, mają możliwość pomóc jej w tej reklamie a i same mają korzyść gdy spotka je ta przyjemność otrzymania takiego dzieła i cieszenia nimi oczu. Ja jestem jak najbardziej za takimi zabawami i dzięki nim miałam przyjemność poznać wiele wartościowych blogów, które śledzę i odwiedzam do tej pory:)
    A tekst owej Autorki uważam za przesadny.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się z Tobą w 100 %, a sama właśnie planuję przed świętami candy zorganizować tylko jeszcze kończę pewien drobiazg, a po co ? .... po to żeby podziękować ,,czytaczom'' ;), że pomimo bywam rzadziej to czytelnicy zaglądają i zostawiają miłe słowo. Dzięki Candy też poznałam kilka wartościowych osób i sama trafiłam na fantastyczne blogi dzięki takim zabawom. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. He, he, jak łatwo się domyślić, kto jest autorką powyższego tekstu... Wyrobiła sobie dziewczyna rozpoznawalny styl... :) A tak poza tym candy to przecież nie jest sprawa życia i śmierci. Reklama, podziękowanie, dzielenie się pasją - tak.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też wrzucę swoje 3 grosze. Wydaje mi się, że niektórzy blogerzy na siłę szukają tematu na swojego bloga. Najlepiej, aby był kontrowersyjny. Więc padło na organizację candy. Porównanie organizatorów candy do śliniącego się starszego pana na widok dziecka jest nie na miejscu. Tak samo jak wywód z kopaniem grobu dla bloga. Skąd autorka wie, że candy jest bezsensu tak jak kupowanie pudełka czekoladek na pocieszenie? Ile badań przeprowadziła? ;) Ja z tego co wiem czekoladki pomagają większości osób w smutkach :)
    Moim zdaniem jeżeli macie ochotę organizować candy to organizujcie, jeżeli macie ochotę brać w nich udział to bierzcie:) Najważniejsze, żeby obdarowujący i obdarowany był zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  30. gdyby tak patrzeć na sprawę, to nikt by nigdy żadnego candy nie zrobił. To nic innego jak dzielenie się z drugim tym co już mamy. Ja sama wiele razy zapisywałam się do osób, których w ogóle nie znałam, ale nie uważam się za sępa. Bo do większości tych osób do dziś na blogi zaglądam. Pierwsze candy jakie wygrałam tuż po założeniu bloga pamiętam do dziś i nawet później miałam okazję spotkać się z tą osobą w realu mimo że ja mieszkam na północy Polski a Ona na południu. Do dziś mamy kontakt ze sobą a wszystko właśnie przez takie candy, na które wbiłam na sępa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, chętnie Cię odwiedzę. Nie odpowiadam na komentarze typu "Obserwujemy?" Jeśli spodoba Ci się mój blog to zostań na dłużej, jeśli spodoba mi się Twój to zaobserwuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...