środa, 18 kwietnia 2018

Pachnące kawą - czy na pewno potrzebuję ekspresu???

Dzisiaj kolejny kawowy wpis, z którego dowiemy się, że tak na prawdę wcale nie potrzebujemy drogiego ekspresu żeby móc cieszyć się pyszną, aromatyczną kawą. Jak taką przyrządzić, jakie są metody parzenia kawy? Przeczytajcie:)

Zdjęcie użytkownika Konesso.


Różne metody parzenia kawy, czyli czy na pewno potrzebuję ekspresu?

Istnieje przekonanie, że do przygotowania znakomitej kawy koniecznie konieczny jest kosztowny ekspres automatyczny, który wykona za nas całą pracę. Faktycznie ekspresy do kawy są w stanie przenieść kawiarniane specjały do naszego domu, ale niekoniecznie są niezbędnym urządzeniem do przygotowania kawy. Dzisiaj zademonstrujemy kilka technik parzenia kawy, które są dużo tańszą opcją dla ekspresu i gwarantują nam niesamowite doznania smakowe.

Kawiarka

Kawiarka znana jest również pod nazwą makinetka, kupres, kafetiera bądź po prostu czajniczek Moka. Jest to włoskie urządzenie, które cieszy smakoszy kawy już od lat 30 ubiegłego wieku. Wyglądem przypomina typowy czajnik i składa się z trzech podstawowych części - dolnego pojemnika na wodę, sitka na kawę oraz górnego zbiornika na gotowy napar. Dzisiejsze czajniczki niewiele różnią się od pierwotnego egzemplarza.

Kawiarka podobnie jak ekspres parzy kawę pod ciśnieniem, lecz jest ono wyraźnie niższe, bowiem nie przekracza 2 barów. Do zaparzenia kawy w kawiarce konieczne jest źródło ciepła. Na rynku możemy znaleźć urządzenia przeznaczone do palników gazowych oraz do płyt indukcyjnych.

 Użycie kawiarki jest banalnie proste, a rezultaty są niesamowite. Dolny pojemnik należy wypełnić wodą tuż pod zaworek bezpieczeństwa, do sitka wsypać zmieloną kawę, całe urządzenie dokładnie skręcić i postawić na palniku. Po paru minutach dostaniemy wyrazisty i intensywny napar, który niezwykle przypomina włoskie espresso. 

Kawiarki mają swoich zwolenników na całym świecie dzięki temu, że w bardzo prosty sposób pomagają wykonać przepyszną kawę, a ich ceny nikogo nie zniechęcają.

Zdjęcie użytkownika Konesso.

Alternatywne metody parzenia kawy

Alternatywne metody parzenia swoją wielką popularność zyskały wraz z Trzecią Falą Kawy, więc stosunkowo niedawno. Pozwalają przygotować wysokiej jakości kawę o czystym, niezaburzonym smaku i co niezwykle ważne bez fusów. Drip, chemex i aeropress to akcesoria, które oprócz niezwykłego naparu gwarantują świetną zabawę. Do parzenia w nich wykorzystuje się zwłaszcza wysokiej jakości jasno palone kawy segmentu specialty, z których potrafią wycisnąć najlepsze właściwości smakowe

1. Chemex

Chemex to szklane narzędzie, które wyglądem przypomina flakon na kwiatki. Opracował go chemik Peter Schlumbohm w 1941 roku, a chemex tak bardzo zakorzenił się w amerykańskiej tradycji, że jest eksponowany w nowojorskim Museum of Modern Art. 
Chemex pracuje na zasadzie przelewu, a do parzenia w nim kawy używa się papierowych filtrów, które oddzielają fusy od naparu. Szczególnie ważne podczas parzenia kawy tą metodą jest stosowanie się do paru reguł. Musimy zachować właściwe proporcje kawy oraz wody (8g/100ml), temperatura wody powinna wynosić 88-94 °C, a czas parzenia nie powinien przekroczyć 4 minut.

Użyj świeżo zmielonej kawy by uzyskać pełnie smaku i aromatuDelektuj się smakiem kawy zaparzonej w Chemexie

2. Drip

Drip to narzędzie, które pracuje na bardzo podobnej zasadzie co chemex. Wymaga użycia papierowych filtrów, które oddzielą fusy od naparu. Drip z kształtu przypomina lejek i może być wykonany ze stali, szkła czy tworzywa sztucznego. Z produkcji dripów słynie japońska firma Hario, która wytwarza te niezwykłe zaparzacze do kawy już ponad sto lat.
Jeżeli chcesz zaparzyć perfekcyjną kawę w dripie, musisz odnosić się do niezwykle ważnych zasad tak samo, jak w przypadku chemeksa. Sugerowana ilość kawy to 5-6 g kawy/100 ml wody, której temperatura powinna wynosić 85 – 94˚C. Proces parzenia kawy powinien trwać blisko 3 minuty.

Plastikowy Drip Hario V60-01 - CZERWONY

3. Aeropress 

Aeropress to dosyć świeże urządzenie, które działaniem wyraźnie różni się od wspomnianych wcześniej chemeksa i dripa. Plastikowy przyrząd, który wyglądem przypomina dużą strzykawkę i funkcjonuje na tej samej zasadzie, został skonstruowany w 2005 roku. 
Przyrządzenie kawy w aeropressie na samym początku może stwarzać drobne problemy, lecz z czasem staje się to nawykiem, od którego nie można się odzwyczaić. Składa się z trzech ważnych części - cylindra, sitka i tłoku z gumową uszczelką. 
Tak jak każda metoda alternatywna ma swoje zasady, tak również w przypadku aeropressu musimy się do nich stosować. Na przygotowanie całego aeropressu musimy użyć 18-22 g kawy i wody o temperaturze 88-94˚C. W pierwszej kolejności należy złożyć tłok z cylindrem i nasypać świeżo zmieloną kawę. Następnie kawę zalewamy wodą i zakręcamy sitem z papierowym filtrem. Teraz wystarczy umieścić aeropress na dzbanku lub szklance i jednostajnym ruchem przecisnąć cały napar.  Czas parzenia powinien wynosić blisko 2,5-3 minuty.
Parzenie kawy w Aeropressie metodą odwróconą




























Każda z wymienionych technik parzenia pozwala na przyrządzenie niepowtarzalnej kawy, która urzeknie swoim smakiem i aromatem. Jeśli interesuje Cię kawa wysokiej klasy, a nie chcesz inwestować w drogie narzędzie, to właśnie przedstawiliśmy Ci idealne alternatywy, na które warto zwrócić swoją uwagę.

wpis powstał przy współpracy z firmą Konesso


11

piątek, 13 kwietnia 2018

Szybka zmiana wnętrza; obrazy, plakaty, naklejki. Jak to wszystko wygląda u mnie w domu

Bardzo lubię plakaty, obrazy i naklejki we wnętrzach. Taki obraz czy naklejka bardzo fajnie potrafi odmienić wnętrze, dodać kolorów czy odświeżyć:) A u mnie w domu wygląda to tak.
Sypialnia. Przez jakiś czas ozdobą były naklejki na ścianie.


Z czasem potrzebowałam zmiany i obraz z flamingami idealnie odmienił pokój

 
Nad atrapą kominka przez jakiś czas królowały ramki ze zdjęciami



Później zastąpił je plakat, który codziennie przypomina mi o wdzięczności:)


Pozostając w salonie, niedawno pojawił się w nim nowy obraz, który bardzo mi się podoba i troszkę odmienił nasz salon.




Obrazy w moim domu są zawsze mile widziane zwłaszcza w takich klimatach:) A ten obraz możecie dostać tutaj.

Kuchnia. W niej nieprzerwanie króluje kawowa naklejka i jeszcze mi się nie znudziła.

 
A co się zmieniło? Było tak



Teraz ciemną ścianę przemalowaliśmy na biało i długo nie mieliśmy pomysłu co dalej. W końcu wybór padł na naklejki z ziołami.


A co z lodówką? Wcale nie musi być nudna. Mata magnetyczna odmieni naszą lodówkę błyskawicznie:)

      
 Tak to właśnie wygląda u mnie w domu. Co myślicie o takich rozwiązaniach?
Miłego weekendu:)
6

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Linkowe party

W tym miesiącu linkowe party z małym opóźnieniem.



Linki, które moim zdaniem zasługują na wyróżnienie:
- romantyczna Para z parasolką
- mamy w końcu wiosnę, a jak w dość łatwy sposób odświeżyć salon na wiosnę znajdziecie tutaj
- wspaniała metamorfoza albumu na zdjęcia klik
- urocze torby z sercem:)

A teraz czas na kolejne Wasze linki. Zasady:
- wklejajcie linki do waszych postów z marca, można dodać 3 posty
- komentujmy sobie wzajemnie:) 
- jeśli macie ochotę to możecie wziąć ten banerek do siebie na bloga, ale nie jest to konieczne
- tematyka wpisów dowolna: ciekawy artykuł, rękodzieło, metamorfozy itp:)
I jeszcze przypominam, tam gdzie wpisujecie swoje imię to wpiszcie tytuł Waszego wpisu:)


Dobrej zabawy:)

2

środa, 4 kwietnia 2018

chciałabym

Chciałabym napisać coś mądrego, coś co na bloga przyciągnie tysiące czytelników. Coś co ciekawą dyskusję wywoła i dużo wartościowych komentarzy.
Chciałabym spokojnie książkę poczytać, ciepłą kawą się nacieszyć, pobyć sam na sam ze swoimi myślami o nic się nie troszczyć.
Chciałabym z weną na kawę pójść, w ciszy posiedzieć, a po takim spotkaniu zrobić najlepszą pracę na świecie.
Chciałabym poczuć co to znaczy wyspać się, już dawno zapomniałam tego uczucia.
Chciałabym w domu porządek mieć, nie potykać się ciągle o klocki i samochody.
Chciałabym...
Odkładam niektóre moje chcenia na później, inne staram się realizować jak złodziej.
A teraz biorę dzieci na ręce, przytulam, teraz jest ich czas. A do swoich chceń jeszcze wrócę, obiecuję.






12

poniedziałek, 26 marca 2018

Sprzedaż rękodzieła legalnie bez działalności - to jest możliwe:)

Tak, już teraz będziemy mogli sprzedawać swoje prace legalnie bez rejestrowania działalności. Dotychczas niestety nie było to możliwe. Żeby sprzedawać trzeba było zarejestrować działalność, płacić ZUS i nie ważne czy w danym miesiącu była jakaś sprzedaż czy nie. Wiadomo jak to jest ze sprzedażą rękodzieła. Bywają miesiące, że sprzedaży nie ma żadnej, czasami tylko jakieś zlecenie się trafi. Większość z nas robi to hobbistycznie, ale też fajnie jest, jak coś sprzedamy i mamy trochę gotówki na zakup nowych materiałów do swoich prac.

Często problemy pojawiały się na jarmarkach kiedy drobni rękodzielnicy wystawiali swoje prace. Niektórzy przez cały rok coś tworzyli, żeby w jednym dniu wystawić swój mały kramik, coś sprzedać i tym samym troszkę się dowartościować. Żeby mogli poczuć, że to co tworzą może przydać się innym i że to co robią ma sens. I taki rękodzielnik czeka na dzień jarmarku przygotowuje się, poświęca mnóstwo pracy, płaci za miejsce na jarmarku, które często tanie nie jest, i czeka na klienta. A tutaj zamiast klienta pojawia się kontrola z US i po sprzedaży. Jeszcze karę trzeba zapłacić i nie ważne, że mało się sprzedało albo nic. Jak wyglądał taki typowo jarmarkowy dzień u mnie przeczytacie TUTAJ.

Teraz wszystko się zmienia. Możemy sprzedawać swoje prace bez działalności pod warunkiem  nieprzekroczenia w ciągu miesiąca  50% minimalnego wynagrodzenia czyli, 1050 zł. Trzeba jedynie prowadzić ewidencję swojej sprzedaży i w zeznaniu podatkowym wszystkie dochody pochodzące z tej działalności uwzględnić jako przychody z innych źródeł.

Myślę, że dzięki takiej możliwości większość z nas sprawdzi czy taka działalność mu się opłaca i jakie może przynieść zyski miesięcznie. Rękodzielnicy, którzy do tej pory obawiali się jakiejkolwiek sprzedaży mogą w końcu odetchnąć i spróbować swoich sił na rynku i jeśli pomysł wypali, sprzedaż będzie wzrastać to na pewno niektórzy zdecydują się jednak na założenie swojej działalności. 

Co o tym wszystkim myślicie??? 
A to moja najnowsza deseczka, którą można kupić TUTAJ


Inne wpisy na temat sprzedaży rękodzieła:
- gdzie obecnie sprzedaję swoje rękodzieło
- co zrobić z rękodziełem, którego nikt nie chce kupić?
- i znowu o tej sprzedaży rękodzieła  
- 5 powodów, dla których ludzie nie chcą kupować Twojego rękodzieła



10

środa, 21 marca 2018

Pachnące kawą - co zamiast ekspresu do kawy? Kawiarka!

Dzisiaj kolejny wpis dla miłośników kawy. Kawiarka zamiast ekspresu? Dlaczego nie! Poznajcie  historię kawiarki, jej budowę i sposób parzenia kawy.

Kawiarka inaczej nazywana makinetką, kafetierą lub czajnikiem moka, to jeden z najpopularniejszych zaparzaczy do kawy na świecie. Umożliwia przygotowanie naparu bardzo zbliżonego smakiem i konsystencją do włoskiego espresso. Jeżeli zależy Ci, aby Twoja kawa stale fascynowała swoim smakiem, to bezwzględnie musisz bliżej poznać kawiarkę.

Zdjęcie użytkownika Konesso.

Historia kawiarki
Początki kawiarki sięgają roku 1919, kiedy to prezes firmy zajmującej się obróbką metali Włoch Alfonso Bialetti postanowił rozpocząć pracę nad prototypem zaparzacza do kawy. Pragnął skonstruować coś małego, co umożliwi przygotować espresso w każdym domu, bez konieczności tracenia majątku w drogich kawiarniach.

Do opracowania kawiarki Alfonso zainspirowała domowa pralka, która działała na zasadzie wypychania wody podczas procesu prania. Dlatego właśnie Bialetti postanowił, że jego zaparzacz będzie parzyć kawę pod ciśnieniem, które przeprowadza wodę przez zmielone ziarna.
Pierwsza kawiarka powstała stosunkowo późno, bo dopiero w 1933 roku, a produkt był sprzedawany wyłącznie na miejskich targach, co mocno ograniczało promocje na większą skalę. Spory przestój w produkcji nastąpił podczas II Wojny Światowej, a firma odżyła dopiero w 1946 roku. Renato Bialetti (syn Alfonso), który przejął stery w przedsiębiorstwie, opatentował kawiarkę oraz postawił na powiększenie działań marketingowych. Skuteczna promocja sprawiła, że kawiarka zdobyła międzynarodową sławę.

Zdjęcie użytkownika Konesso.

Budowa kawiarki
Od stworzenia pierwszej kawiarki w jej designie do dziś zmieniło się niewiele. Kawiarka to najczęściej ośmiokątny, stożkowy dzbanek zrobiony z aluminium lub stali. Składa się z trzech zasadniczych części. Dolnego pojemnika na wodę, sitka na zmieloną kawę i górnego zbiornika na gotowy napar.

Bardzo ważnym elementem kawiarki jest zaworek znajdujący się w dolnym zbiorniku. Nie pełni on funkcji estetycznej, a jest prawdziwym zabezpieczeniem. Gdy z różnych względów woda nie przeciska się przez sitko, wówczas zaworek wypuszcza parę wodną, zmniejszając ciśnienie w zbiorniku. Zabezpiecza to nas przed ewentualnym pęknięciem kawiarki.

Kawiarki są dostępne w różnych gabarytach, a ich wielkość definiuje się w liczbie filiżanek. Jedna filiżanka to około 30-35 ml naparu, czyli tyle, co espresso. Nabywając kawiarkę, należy pamiętać o tym, aby jej rozmiar w zupełności spełniał Twoje wymagania. Każde sitko należy napełniać kawą po same brzegi, co gwarantuje idealną ekstrakcję i pozwala uzyskać optymalną ilość naparu. Jeżeli przyrządzasz kawę tylko dla siebie, to kawiarka na 10 filiżanek będzie zdecydowanie za duża.
Przed zakupem kawiarki musisz zwrócić uwagę na to, gdzie chcesz jej używać. Nie każda kawiarka jest dostosowana do stawiania na palniku gazowym. Istnieją także czajniczki przeznaczone wyłącznie do płyty indukcyjnej lub elektryczne.

Zdjęcie użytkownika Konesso.

Parzenie kawy w kawiarce
Kawiarka zdobyła ogromną popularność na całym świecie również z powodu niezwykle łatwej obsługi. Do uzyskania świetnego naparu wystarczy naprawdę niewiele, a z jego przyrządzeniem nie powinien mieć problemów nawet początkujący kawosz.

Zanim pierwszy raz użyjesz swojej kawiarki, musisz ją rozkręcić i odpowiednio przepłukać każdą jej część. Istotne jest to, aby uczynić to bez żadnych środków chemicznych, należy użyć do tego wyłącznie czystą wodę. Gdy kawiarka wyschnie, możesz przejść do procesu parzenia:

1. Wlej wodę do dolnego pojemnika tuż pod zawór bezpieczeństwa, czyli niewielki otwór, który zabezpiecza urządzenie przed nadmiernym wzrostem ciśnienia.
2. Uzupełnij sitko drobno zmieloną kawą aż po same brzegi. Nie ubijaj jej jednak tak, jak w przypadku ekspresu kolbowego.
3. Złącz ze sobą wszystkie części i mocno przykręć górny zbiornik do podstawy. Skręcając kawiarkę, staraj się nie trzymać jej za rączkę.
4. Postaw kawiarkę na palniku (o mniejszej średnicy niż podstawa kawiarki) lub na płycie indukcyjnej.
5. Poczekaj, aż kawa zaparzy się do górnego zbiornika.

Zdjęcie użytkownika Konesso.

Mimo tego, że otrzymany napar jest często porównywany do espresso, to nie do końca nim jest. Pozwala on na stosunkowo intensywne doznania i wspaniale komponuje się z mlekiem. Najistotniejszymi zaletami kawiarki jest łatwa obsługa i niewielka cena w stosunku do wysokiej klasy przygotowanego naparu. Dzięki temu mały czajniczek posiada swoich fanów na całym świecie.

Inne kawowe wpisy:
Czy warto kupić ekspres do kawy?
Jak wybrać kawę?

Podobają Wam się takie wpisy? Co o kawie chcielibyście jeszcze przeczytać?
Zmykam na kawę, miłego dnia:)

wpis powstał przy współpracy z firmą Konesso

11

wtorek, 6 marca 2018

Zakładki, deseczka i wyniki konkursu!

Dzisiaj krótko, bo wiem, że ponad 50 osób czeka na wyniki konkursu.
Ostatnio takie zakładki opuściły moją pracownie



I taka deseczka, która powstała specjalnie na Dzień Kobiet




A kawę wygrywa Iza Jankowska!!!
Gratuluję i proszę o kontakt i adres do wysyłki nagrody:)
A teraz...teraz jest czas na kawę!
Dobrego dnia:))


19

środa, 28 lutego 2018

6 lat bloga i linkowe party!

25 lutego blog skończył 6 lat!
 Na początku miałam nazwę, a bloga założyłam dużo później. Skąd taka nazwa i dlaczego właśnie Stare Pianino to przeczytacie TUTAJ.



Sporo się przez te lata zmieniło. Raz się przeprowadzaliśmy, dwa razy rodzina nam się powiększyła. Życie się zmieniało, a ja ciągle pisałam.

Blog też się zmieniał, przechodził różna metamorfozy, zmiany szablonów. Początkowo korzystałam z gotowych szablonów znalezionych w sieci. Później chciała czegoś więcej i prosiłam zdolne dziewczyny, żeby przygotowały szablon specjalnie dla mnie. Przez większość czasu blog miał taki właśnie nagłówek


Później potrzebowałam zmian, chciałam szablon z układem kafelkowym, inny nagłówek. Ostatnio właśnie zastanawiam się nad kolejną zmianą, ale jeszcze dokładnie nie wiem co tak na prawdę chcę:)
 Z czasem przeniosłam się na własną domenę.

Blog w liczbach:
- przez 6 lat powstało 741 wpisów
- zostawiliście 20124 komentarzy
- bloga obserwuje na dzień dzisiejszy 772 osób, a profil na Facebooku 1034
- blog wyświetlony został ponad 1700000 razy

To było dobrych 6 lat. Poznałam nowe ciekawe blogi, ciekawe osoby



Byłam nawet w Moim Mieszkaniu, fajne doświadczenie



Pozostaje mi już tylko podziękować, że ciągle zaglądacie na Stare Pianino, zostawiacie komentarze, czytacie i oglądacie moje prace. Fajnie, że jesteście, dziękuję:)

A teraz linkowe party


Tym razem wyróżniam:
- ta taca mnie zachwyciła, a na dodatek jest wszystko pokazane jak sobie taką tacę zrobić, zapraszam TUTAJ
- trochę prac w świątecznych klimatach klik
- kiedyś zrobię sobie taką galerię ścienną, a inspiracji poszukam Tutaj
- a teraz coś kulinarnego, ciekawy pomysł na drugie śniadanie
- jeśli chcecie mieć niebanalny prezent  ślubny to polecam taką szkatułkę
- ciekawe wykonanie chustecznika KLIK
- wszystkim wielbicielom jamników ten na pewno skradnie serce klik

Bawimy się dalej, dodaj swój link, daj się poznać innym i poznawaj inne ciekawe blogi.
 Zasady:
- wklejajcie linki do waszych postów z lutego, można dodać 3 posty
- komentujmy sobie wzajemnie:) 
- jeśli macie ochotę to możecie wziąć ten banerek do siebie na bloga, ale nie jest to konieczne
- tematyka wpisów dowolna: ciekawy artykuł, rękodzieło, metamorfozy itp:)
I na koniec taka mała uwaga, tam gdzie wpisujecie swoje imię to wpiszcie tytuł Waszego wpisu:)



20

piątek, 23 lutego 2018

Ostatnie prace

Nie działam ostatnio dużo w swojej pracowni. Ale udało mi się zrobić dwie prace. Pierwsza to deska z kogutem


Mam co do niej mieszane uczucia. Wiadomo, spękania wychodzą jak chcą i raczej nie mamy na nie wpływu, ale wydaje mi się, że te moje to wyszły aż za bardzo. I motyw koguta trochę się w tym gubi.  Z drugiej strony jednak też to ma swój urok. Deska wydaje się bardzo stara.


I jeszcze udało mi się zrobić zakładkę z parasolką. Nie wiem dlaczego dodałam parasolkę. Jakoś tak mi pasowała:)


Teraz myślę, żeby wziąć na warsztat stary zegar. Mam go od jakiegoś czasu tylko brak pomysłu na jego wykonanie.
Przypominam o konkursie, w którym można wygrać pyszną kawę KLIK.
Miłego weekendu!
16

wtorek, 20 lutego 2018

Okruchy codzienności 6

Kiedyś w ogóle nie interesowały mnie dzieci, blogi dziecięce omijałam szerokim łukiem. Były dla mnie jedną wielką nudą, jak można czytać o cudzych dzieciach, kogo to w ogóle może zainteresować? Dzisiaj zaczytuję się w takich blogach i tak niedawno weszłam na bloga Superstylerów. A tam wpis "Co jest najgorsze w byciu mamą". Przeczytałam i aż uśmiechnęłam się do siebie. Zgadzam się z tym na 100 %:))


Od jakiegoś czasu nie kupuję gazet. Trochę nie mam czasu na ich czytanie, wolę czytać blogi. I wczoraj zajrzałam do Elizy i aż oniemiałam. Okładka Wysokich Obcasów i najohydniejsza reklama jaką w życiu widziałam. Reklama aborcji. Aborcja, jak się okazuje, może dla jednych być ciekawym hobby, dla innych świetną okazją dla wznoszenia toastów. To coś zwyczajnego, dobrego, coś co jest OK! Wiecie, coraz mniej rzeczy już mnie dziwi. Nawet ta, że w Niemczech powstają toalety dla trzeciej płci. Ale ta okładka i artykuł w Wysokich Obcasach totalnie mnie zszokowały. Dokąd zmierza ten nasz świat?
Cały wpis Elizy przeczytacie TUTAJ


Ostatnio Filip popatrzył na mój brzuch, który jest jeszcze nie mały, i stwierdził, że tam jest drugi dzidziuś i że on chce jeszcze drugiego!


Z niecierpliwością czekamy na wiosnę, jednak zima nie daje za wygraną. Umilam moją codzienność tulipanami. Byle do wiosny:)



I do następnego wpisu:)

9

czwartek, 15 lutego 2018

Pachnące kawą - Czy warto kupić ekspres do kawy?

Kawa z ekspresu smakuje wyjątkowo. Uwielbiałam takie poranki, kiedy ekspres chodził na pełnych obrotach, a cały dom wypełniał cudowny zapach. Taki początek dnia daje dużo energii do działania. Od kiedy mój ekspres odmówił posłuszeństwa bardzo brakuje mi takiego smaku kawy. Czy warto kupić ekspres do kawy? Uważam, że tak, a dlaczego i jaki ekspres wybrać dowiecie się z tego wpisu:) Zaczynamy!

Zdjęcie użytkownika Konesso.


Czy warto kupić ekspres do kawy?

Ekspres do kawy długo był widziany jako pewien luksus, lecz powoli staje się standardem w domach Polaków. Jego posiadanie nie tylko pozwala codziennie parzyć kawę rodem z eleganckiej kawiarni, ale przeważnie jest narzędziem, które kształtuje pasje i umiłowanie do kawy. Jeżeli zastanawiasz się nad kupnem ekspresu do domu, ale nie masz gwarancji, jaki będzie dla Ciebie właściwy, to z chęcią pomożemy Ci w wyborze.

Różne modele ekspresów do kawy.

Po pierwsze musisz wiedzieć, że ekspresy do kawy mogą się od siebie znacząco różnić. Jeden może nie wymagać od Ciebie zbyt wiele wysiłku, a inny będzie w wielkiej części od Ciebie uzależniony. Jest dużo rodzajów ekspresów do kawy, a każdy ma swoich miłośników i krytyków. To, jakie urządzenie wybierzesz, zależy głównie od tego, czego oczekujesz od ekspresu do kawy. Dziś przybliżę Ci je w szczegółach i pokażę ich wady oraz zalety.



Automatyczny ekspres do kawy.

Ekspresy automatyczne są przeznaczone dla osób, które lubią przede wszystkim wygodę oraz łatwość przygotowania kawy. Wiele z nich po wciśnięciu jednego przycisku jest w stanie zaparzyć nam kawę, jaką tylko chcemy. Zajmuje im to kilkadziesiąt sekund, a Ty prócz podstawienia filiżanki, w tym momencie nie robisz nic. Najczęściej automatyczne ekspresy posiadają wbudowany młynek. Pozwala Ci to zmielić ziarna tuż przed zaparzeniem. Właśnie wtedy kawa smakuje wyjątkowo.

Jeżeli chodzi o rodzaje napojów, które możesz przygotować w ekspresie automatycznym, to wybór jest olbrzymi. Od tradycyjnego włoskiego espresso, poprzez aksamitne kawy mleczne nawet po gorącą czekoladę. Nie wszyscy natomiast piją kawy z mlekiem, a zachowanie systemu mlecznego w czystości wymaga Twojego poświęcenia. Na szczęście są ekspresy dedykowane tylko do wykonania kaw czarnych. Jest to idealne wyjście dla osób, którym nie zależy na ogromnym menu.

Nie możemy zlekceważyć tematu higieny ekspresu do kawy. Po paru zaparzonych kawach wiele przewodów w urządzeniu oczywiście ulega zanieczyszczeniu. Twoim zadaniem jest utrzymanie urządzenia w czystości, co pozwala przedłużyć jego żywotność oraz nie wpłynie na pogorszenie smaku kawy. Coraz więcej ekspresów automatycznych potrafi płukać swój system indywidualnie. Dzieje się to przeważnie podczas uruchamiania i wyłączania urządzenia.



Na smak kawy wpływa również woda, jakiej używasz do zaparzenia. Stanowi ona 98% ostatecznego naparu, zatem musi być ona jak najczystsza. Ogromną zaletą ekspresów automatycznych jest to, że większość z nich posiada zbiornik na wodę z możliwością zamontowania filtra, który dba o właściwą jakość Twojej wody.

Ekspresy automatyczne cechuje wysoka powtarzalność w tym, co przygotowują. To nie od Ciebie zależy, jaka będzie jakość gotowej kawy, a wyłącznie od maszyny. Mimo tego, ekspresy automatyczne współcześnie są najpopularniejszym wyborem, jeśli chodzi o urządzenia do domu. Zapewniają ogromną wygodę i pozwalają zaoszczędzić sporo cennego czasu.



Kolbowy ekspres do kawy.
Ekspres kolbowy wymaga już od Ciebie wyższego zaangażowania we wszystkie procesy parzenia kawy. Dla osób, które zamierzają przede wszystkim błyskawicznie przygotować kawy mleczne, jest to kłopotem. Jednak urządzenia te są stworzone dla ludzi, którzy z parzenia kawy chcą czerpać wspaniałą rozrywkę oraz nie myślą szablonowo. Jakość kawy będzie zależeć przeważnie od tego, jak sobie podołają z parzeniem. Mnóstwo czynności musisz wykonać ręcznie, dlatego satysfakcja z dobrej kawy będzie jeszcze większa.

Kupując ekspres kolbowy możesz spotkać się z ogromnymi rozbieżnościami cenowymi. Znajdziesz urządzenia za kilkaset złotych, ale również za kilka tysięcy złotych. Taka dysproporcja zależy od jakości i żywotności urządzenia oraz użytych w nim technologii. Nie jest tajemnicą fakt, że ekspres za 300 zł nigdy nie stworzy tak udanej kawy, jak ten za np. 3000 zł.



Decydując się na ekspres kolbowy musisz zwrócić na kilka podstawowych aspektów. Jednym z nich jest wykorzystany system grzewczy. Przeważnie stosowany jest bojler, który rozgrzewa większą dawkę wody, jednak robi to w stosunkowo długim czasie. W nowocześniejszych urządzeniach wykorzystuje się system termoblok, który pracuje na zasadzie podgrzewacza opływowego. Gwarantuje on szybsze podgrzanie wody oraz jest bardziej energooszczędny niż bojler.

Jeżeli jesteś zwolennikiem cappuccino czy cafe latte, to musisz korzystać z usług dyszy spieniającej mleko. Zwróć uwagę na to, czy dysza odpowiada Twoim preferencjom. Nie ma tutaj zasady, ponieważ idealna jest ta, która jest dla Ciebie wygodna, jednak nie wszystkie są identyczne. Mimo tego, że parząc kawę w ekspresie kolbowym musisz się trochę wysilić, to powinien on być maksymalnie wygodny. Decydując się na ekspres kolbowy, to Ty stajesz się baristą w swoim domu.



Wybierając właściwy ekspres do kawy, musisz zdać sobie sprawę z tego, czego tak naprawdę od niego oczekujesz. Jeśli pragniesz wykonać bardzo powtarzalną kawę łatwo i w szybkim tempie, to świetny będzie ekspres automatyczny. Jednak jeśli parzenie kawy sprawia Ci wiele radości i to Ty pragniesz decydować o jej smaku, to bezwzględnie zwróć uwagę na kolbowe ekspresy do domu.



wpis powstał przy współpracy z firmą Konesso


14