Bałtyk można kochać bez względu na jego wady. Albo omijać szerokim łukiem. Ja kocham nasze morze. Ma ono tylko jedną wadę. Znajduje się zdecydowanie za daleko od mojego miasta. Żeby tam dotrzeć musiałam spędzić 12 godzin w pociągu i to z przesiadką. Ale warto było. I co z tego, że Bałtyk przywitał nas deszczem i silnym wiatrem. Później wynagrodził nam to słonecznymi dniami i długimi spacerami po plaży. Bo ja po plaży to mogę chodzić godzinami.
I chyba wyślę moich książkowych bohaterów do Kołobrzegu, a co !:))))Lubicie nasze morze czy wolicie cieplejsze miejsca?















Małgosiu wyślij swoich bohaterów do tego cudnego miasta. Bałem tam w sanatorium ( niedaleko Latarni Morskiej a molo było za darmo) i o ile tylko mogę odwiedzam Kołobrzeg często. Lubię Bałtyk ale zdecydowanie wolę go poza sezonem. Jestem już w tej dobrej sytuacji że mogę sobie pozwolić jechać tam nie w wakacje. W związku z tym że nie cierpię upałów a też lubię chodzić po plaży to korzystam kiedy mogę. Z chęcią przeczytam Twoją książkę gdzie akcja dzieje się w tym właśnie mieście.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mi na razie zostały tylko wyjazdy w sezonie, ale również nie przepadam za upałami dlatego taka pogoda była dla mnie idealna. Muszę tam jeszcze kiedyś wrócić. Ale na razie to na kartkach książki 😊
UsuńGeneralnie wolę góry, ale w Kołobrzegu jeszcze nie byłam :)
OdpowiedzUsuńGóry też bardzo lubię, są w planach za rok 🙃
Usuń