czwartek, 8 sierpnia 2019

piszę...

O 5 rano obudziła mnie burza i chociaż próbowałam zasnąć to się nie udało. Dlatego korzystam z tego, że cały dom śpi, a ja mam tą ukochaną ciszę i spokój. Korzystam i dodaję wpis na bloga:) Nie często mam takie spokojne chwile. Raczej piszę w przerwami, wśród hałasu, małych człowieczków, którzy coś ciągle ode mnie chcą. Napisanie posta w ciszy i spokoju to prawdziwy luksus! I ja właśnie się tym luksusem rozkoszuję.

Dawno nic nie dodawałam, sezon ogórkowy dopadł i mojego bloga.A już jakiś czas temu zrobiłam tradycyjnie deseczkę i puszkę na biurko. Urządzam powoli swoje małe domowe biuro:) Takie miejsce, żeby mieć wszystko na jednym miejscu, gdzie mogę w miarę spokojnie coś napisać, było moim marzeniem. Myślę, że już niedługo to miejsce Wam pokarzę. A dzisiaj tylko to:)




 
8