Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Okruchy codzienności  - ferie, książki i pchli targ!

2/16/2026

Okruchy codzienności - ferie, książki i pchli targ!

 Mało mnie tutaj, bo piszę. Już widzę prawie koniec kolejnej książki, a jak jestem właśnie w tym miejscu to chcę skończyć jak najszybciej. Najlepszy moment to wtedy kiedy mogę napisać upragniony KONIEC! :) I właśnie wtedy wiem, że znowu się udało, że kolejna historia kiedyś trafi w Wasze ręce. Ale jeszcze trochę wysiłku, trochę godzin spędzonych przed laptopem, szukanie tej dobrej pory na pisanie. A teraz może być z tym trudniej, bo... Dziś rozpoczynamy ferie. Dzieci w domu, trzeba organizować im jakoś czas, o spokoju można pomarzyć. No chyba, że będę wstawać przed 6 rano to może się uda:) 


Tydzień temu wzięłam pierwszy raz udział w Pchlim Targu w Zamościu. Inicjatywa jest fajna. Co miesiąc odbywają się takie wydarzenia. Wziąć udział może każdy, bez zgłaszania się, rejestrowania. Masz coś ciekawego do sprzedania? Pakujesz w samochód i wystawiasz swoje stoisko. Opłata wynosi tylko 10 zł i pieniądze idą na pieski. Chętnych nie brakuje, zarówno kupujących jak i sprzedających. Ja pojawiłam się z moim rękodziełem i oczywiście książkami. I jak tak patrzyłam na ostatnie moje rękodzielnicze prace to nawet zatęskniłam za ponownym tworzeniem. I co z tym fantem mam zrobić??? 




Kiedyś jak byłam w Empiku to tak marzyłam, żeby na półce stała moja książka. To wydawało się takie nierealne, teraz stało się faktem. Książka "Tamten dzień" pojawiła się w niektórych Empikach stacjonarnych. Takie małe spełnione marzenie:) 



To lecimy z tymi feriami. Nowego śniegu dopadało, a ja już wypatruję tej wiosny:) 

Pozdrawiam



Pomiędzy...

10/13/2025

Pomiędzy...

 Pomiędzy jedną premierą, a drugą. Pomiędzy korektą, a przedsprzedażą nowa książka się do mnie dobija. I nachalnie domaga się spisania. Nowa historia nie daje mi spać po nocach, nowi bohaterowie domagają uwagi. I wiecie, czasami mi się wydaje, że te postacie naprawdę istnieją. I nie myślcie, że zwariowałam, nic z tych rzeczy! :))) Ale jak zaczynam pisać, to nigdy do końca nie wiem gdzie mnie to wszystko zaprowadzi. Mam jakiś projekt, plan, ale czasami historia wymyka się spod kontroli. To właśnie lubię najbardziej, tą nieprzewidywalność:) 

Książka się domaga swoich praw, a ja jestem ciągle pomiędzy. Pomiędzy chęcią szybkiego spisania całej historii, a zwykłą codziennością. Okna już od kilku tygodni smętnie przypominają, że to już czas najwyższy, żeby je w końcu pomyć! Z pralki wylewa się pranie, a na obiad też przydałoby się coś ugotować. Dzieci, szkoły, treningi, pies... Obowiązki nie mają końca, a ja bym chętnie w końcu usiadła do tego laptopa. Ehhh, jak to wszystko pogodzić, no jak?

Koniec smęcenia, wstęp do nowej książki jest. A to już coś! A później to jakoś pójdzie. Zresztą tak jak zawsze! :) Na dowód tego wrzucam fotkę, a co:)


Od dzisiaj zaczynam świąteczny spam! Książka już prawie na ukończeniu, w tym tygodniu maszeruje do drukarni. Teraz można ją już zamawiać w przedsprzedaży. To drugie wydanie książki "Trzy kroki do szczęścia" . Więc jak już czytaliście to nie zamawiajcie. To dokładnie ta sama historia. Może leciutko poprawiona, żeby lepiej się czytało. Ale jeśli szukacie pomysłu na prezent to bardzo polecam. Piękna okładka, pięknie wydana, w środku świąteczne grafiki. Będzie mi bardzo miło, jeśli zdecydujecie się zakupić moja świąteczna historię. Tutaj macie linka do recenzji: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5083738/trzy-kroki-do-szczescia

A tutaj linka do Wydawnictwa gdzie można już teraz nabyć tę historię: https://wydawnictwomagiaslow.pl/produkt/trzy-kroki-do-szczescia-przedsprzedaz-pakiet-ksiazka-zakladka-magnesik/




Książka "Tamten dzień" zbiera bardzo dobre opinie. Czytając Wasze recenzje aż chce mi się pisać dalej. Bo widzę, że ta moja pisanina ma trochę sensu. Troszeczkę, ale ma. I ostatni link do recenzji właśnie: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5198446/tamten-dzien . Żeby nie było, że sobie zmyślam:))))




Książkę można zamawiać w wielu księgarniach internetowych oraz jako ebook. Ja mam w domu jeszcze kilka egzemplarzy więc można zamawiać u mnie od razu z autografem:) Wysyłka przez Vinted, OLX czy jak tylko chcecie:) A ja uciekam do korektowania świątecznej powieści, żeby do drukarni jak najszybciej trafiła. 

Pozdrawiam:)






Tym pisarzom to się w głowach poprzewracało!!!

3/21/2025

Tym pisarzom to się w głowach poprzewracało!!!

 Ostatnio głośno zrobiło się na temat zarobków pisarzy, a to za sprawą autorki "Chłopek" (książkę muszę przeczytać). Autorka domaga się od swojego wydawnictwa większego wynagrodzenia niż wcześniej miała w umowie. Wiadomo, jej książka stała się bestsellerem i przyniosła duży zysk zarówno wydawnictwu jak i autorce. Mimo tego autorka twierdzi, że należy jej się więcej, że jej wynagrodzenie nie odpowiada zyskom, jakie przyniosła sprzedaż książki. Czy nie wiedziała jaką umowę podpisuje? Dlaczego ciągle jej mało, przecież odniosła sukces? Tym pisarzom to w głowach się przewraca!!!



Przewraca albo nie przewraca. Każdy pracownik powinien być należycie wynagradzany, a niestety nie zawsze tak jest. 

Po tej aferze zrobiło się głośno o zarobkach pisarzy, które są... na pewno nie współmierne do włożonej pracy. O ile nie jesteś kimś znanym, kimś kto ma duże zasięgi, o ile nie masz po swojej stronie dużego wydawnictwa, środków na promocję to jest trudno wybić się ze swoją twórczością. Wielu autorów kończy swoją przygodę z pisaniem po debiucie. Inni próbują się wybić z różnym skutkiem, pisząc i marząc, że ich w końcu ktoś zauważy i doceni. Może jeszcze jedna książka, jeszcze jedno opowiadanie, może akurat po tej książce zacznę zarabiać, ludziom się spodoba moja twórczość itd. Może, a może nie...

Sama nie wiedziałam, że to tak wygląda dopóki nie zaczęłam pisać. Później szukać wydawcy i spotykać się z jedną wielką ciszą. Odzywali się tylko ci, którzy proponowali niemałą kwotę za wydanie powieści. W końcu mi się oczy otworzyły. To tak to wszystko wygląda. 

Tak naprawdę najwięcej zarabiają dystrybutorzy. Gdzieś czytałam ciekawy artykuł, w którym było napisane, że wydawca zarobi, dystrybutor zarobi, tak samo i księgarnie, a tylko pisarz musi szukać sobie dodatkowego zajęcia, bo nie jest w stanie wyżyć z pisania. Wszyscy na książkach zarabiają oprócz samego autora. Jeszcze takie afery z Legimi, że niby podobno portal oszukiwał wydawców i autorów co do sprzedaży ebooków. Piękny jest ten polski rynek książki. A Polacy przecież książek nie czytają. Nic tylko zostać autorem i pisać, pisać, pisać!

Po co w takim razie piszą, skoro tak im źle? Niech wezmą się za normalną robotę, a nie będą się użalać!

Po co? Ze zwykłej miłości do pisania, do tworzenia historii, z pasji po prostu. Dla tych nielicznych, którzy czekają na takie książki. I chyba przede wszystkim dla własnej satysfakcji. I marzeń. Może jeszcze jedna książka, jedno opowiadanie... Że może kiedyś ktoś zauważy, doceni, że może w końcu kiedyś będę zarabiać...

Pozdrawiam



Wakacyjne polecajki - kosmetyk, książki, miejsce

7/01/2024

Wakacyjne polecajki - kosmetyk, książki, miejsce

 Kocham ten wakacyjny luz. Planowanie wyjazdów, ciepłe, a nawet gorące dni i wszystko, co jest z tym czasem związane. No dobra, oprócz komarów! :) Co tym razem w polecajkach?


Lubicie peelingi do skóry głowy? Wiem, że z tym może być różnie, bo nie każdy lubi takie drobinki, które czasami ciężko jest zmyć. Dlatego Regenerum stworzyło  trychologiczny peeling enzymatyczny. Bez drobinek, bez ciężkiego spłukiwania, a efekt jest podobny. Warto wypróbować, wystarczy 10 minut przed myciem głowy wetrzeć kosmetyk w skórę. U mnie się sprawdza więc polecam:)


Co czytać w wakacje? Można postawić na lekkie wakacyjne książki. Albo pójść tak jak ja w całkiem drugą stronę i skupić się na thrillerach.  "Manipulantka" oraz "Zemsta rodziców" to świetne książki, które trzymają w napięciu. Szybko się czyta, a zwroty akcji nie pozwalają się przy nich nudzić. 
W tym tygodniu planuję odwiedzić bibliotekę i nabyć coś fajnego na wakacje. I jest duże prawdopodobieństwo, że to będzie akurat coś z tego gatunku:)


Zwierzyniec to małe miasteczko niedaleko Zamościa. I tam niedawno powstała urocza knajpka "Kaffka w parku". Wystrój bardzo mi się podoba, wszystko tak starannie dobrane. Jedzenie również dobre, obsługa miła. Wrzucam kilka zdjęć, chociaż one nie oddają całego uroku. Bardzo lubię takie klimatyczne miejsca z duszą dlatego jeśli wybieracie się  w tamte rejony to koniecznie musicie napić się tam kawy:)







To tyle z wakacyjnych polecajek. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła zdradzić Wam coś związanego z moją najnowszą książką, której premiera zbliża się coraz szybciej. 

Co ciekawego polecacie do czytania na wakacyjne dni?

Pozdrawiam



Garść kolejnych polecajek

5/28/2024

Garść kolejnych polecajek

 Jako, że miesiąc już się kończy niestety, bo maj jest jednym z moich ulubionych, mam kilka polecajek. Może znacie coś z tych produktów? Oczywiście dominują książki, bo jak mogłoby być inaczej?:)


Na początek coś z najnowszego boxa od Pure Beauty
Tym razem nic kosmetycznego:)


Dwie zawieszki zapachowe od Pachnącej Szafy. Pachnąca zawieszka wykonana z celulozy doskonale sprawdzi się w szafie, garderobie oraz samochodzie. Ja używam zawieszek wyłącznie w szafie. Ależ one pięknie pachnął! Tak naturalnie, nie chemicznie i zapach utrzymuje się na długo. Bardzo polecam te zapachy, jeśli szukacie czegoś szczególnego:)



A teraz książkowo. Dwa ciekawe i zaskakujące thrillery: 
"Śpij spokojnie" - Rachel Abbott znowu zaskakuje, zwodzi czytelnika i sprawia, że książkę trudno odłożyć. Bardzo dużo zwrotów akcji. Nie można się przy niej nudzić! 

Era - to moje odkrycie w tym miesiącu. Znakomity thriller napisany przez młodego autora. Tutaj również zwrotów akcji nie brakuje. Więcej o tej książce możecie poczytać na moim drugim blogu: TUTAJ

Jezioro Zapomnienie - ależ to była piękna książka. Wytchnienie po thrillerach idealne. Niby spokojna powieść, akcja biegnie wolno i chyba głównym bohaterem jest właśnie to jezioro. I przyroda. Piękne opisy, wolno rodząca się miłość. Zaczynam kochać książki Joanny Tekieli coraz bardziej. 


I tak na koniec polecam swoją książkę. Wczoraj minęło dokładnie dwa lata od premiery Galerii Spełnionych Marzeń. Pamiętam doskonale te emocje jakie mi towarzyszyły. Od entuzjazmu aż po strach. Miała być książka tylko jedna. Powstała cała trylogia, a ja pisze dalej. Uzależnienie? Być może, ale całkiem przyjemne. 


Jestem właśnie w świątecznym opowiadaniu, w którym jest śnieg, a nawet bardzo dużo śniegu. Mam nadzieję, że Wam się spodoba:) 

Pozdrawiam



współpraca z Pure Beauty
Ostatnie polecajki w tym miesiącu:)

4/30/2024

Ostatnie polecajki w tym miesiącu:)

 Niesamowite jest to, że już jutro maj! Jeden z moich ulubionych miesięcy:) Dlatego mam dzisiaj polecajki. Nie dużo, ale zawsze coś. Na pierwszy ogień idzie żel z ostatniego pudełka Pure Beauty


Prebiotyczny żel pod prysznic nawilżający Vianek mieści się w 400 ml buteleczce plastikowej. Posiada 96% składników pochodzenia naturalnego. Bardzo dobrze  się pieni i co jest dla mnie ważne, pięknie pachnie:) Jest łagodny, nie podrażnia. Dobrze spełnia swoją rolę umilając rytuał wieczornej pielęgnacji. Lubię takie ładne pachnące i pieniące się żele. Dla mnie jest w sam raz i jeśli tak jak ja lubicie pachnące kosmetyki to jak najbardziej polecam:) 


A teraz trzy książki. Dla mnie są szczególne, bo akcja tych powieści toczy się w moim mieście Zamościu i w okolicach. Ciekawie czyta się takie historie jak wie się, w którym miejscu dana akcja się wydarzyła. 


Thrillery od Magdy Stachuli coraz bardziej mi się podobają. I właśnie w Zamościu doszło do zbrodni. A może jednak to był wypadek? A jeśli nie to kto chciał zabić i jaki miał motyw?
Tak zaczyna się prolog, a potem mamy całą historię widzianą z perspektywy różnych bohaterów. Książka o miłości, która nie powinna się wydarzyć. O przemocowym związku, o różnych kobietach. Bardzo dobrze i szybko się czyta. Polecam na majówkę:)


A teraz saga wiejska. Cała saga składa się z pięciu tomów. A właściwie tomiszczy, bo każda ma ponad 500 stron. Mi jeszcze została ostatnia część. Akcja zaczyna się przed pierwszą wojną światową. Autorka bardzo dokładnie opisuje życie na wsi w tamtym czasie. I jak się tak czyta to bardziej docenia się własne życie. Trudno sobie wyobrazić ciężką pracę od rana do wieczora. Trud i mozół codzienny, do tego często bieda i głód na przednówku. Mamy tutaj dużo bohaterów, różne rodziny i ich historie. Rodzinne dramaty, historie miłosne. Nie brakuje też skandali. Bez koloryzowania i upiększenia. Niesamowicie realne historie. A ja podziwiam autorkę za taką wiedzę. I oczywiście większość akcji dzieje się na zamojskiej wsi, ale też i przenosimy się do miasta. Lubicie sagi rodzinne? Ta jest niesamowita.

Maj jest dal mnie miesiącem szczególnym też dlatego, że dwa lata temu, właśnie w maju, ukazała się moja debiutancka książka. Do dziś pamiętam te emocje i miło wspominam. I jak się uzależniłam od pisania wtedy, tak zostało mi do dziś:)


Udanej majówki, dużo słońca i samych relaksujących chwil. 

Majówka z książką czy bez? Co ciekawego czytacie?

Pozdrawiam


współpraca z Pure Beauty

Olej do włosów oraz polecajki książkowe:)

3/26/2024

Olej do włosów oraz polecajki książkowe:)

 Nigdy nie używałam olejów do włosów. Nie widziałam takiej potrzeby, chociaż słyszałam o tej metodzie. Dlatego i do tego kosmetyku podeszłam trochę sceptycznie. Znalazłam go w ostatnim pudełku od Pure Beauty i od razu miałam takie założenie, że na pewno nie będzie dla mnie. Po jakimś czasie jednak stwierdziłam, że dlaczego nie. Tym bardziej, że olej jest zalecany do włosów średnioparowatych z tendencją do puszenia się. Jak się sprawdził?

 

Kosmetyk mieści się w 150ml plastikowej buteleczce. Pachnie delikatnie mango co jest dużym plusem. Ja nakładam go na włosy około 40 minut przed myciem. Na początku bałam się trochę, że włosy mogą być po nim tłuste, ale nic z tych rzeczy. Bardzo dobrze się zmywa i nie pozostawia tłustej warstwy. Muszę przyznać, że efekt mnie zachwycił. Włosy są dobrze odżywione, dużo lepiej się układają i znacznie mniej puszą. Gładki efekt utrzymuje się na dłużej. Jestem z tego oleju bardzo zadowolona i cieszę się, że jednak go wypróbowałam i dałam mu szansę:) 

Zmiana tematu. Trzy książki, po które zdecydowanie warto sięgnąć:)


"Do końca moich dni" - akcja książki dzieje się w czasie II wojny światowej. Głowna bohaterka jest młodą dziewczyną, która wchodzi w dorosłość. Wojna zmienia wszystko. Powieść nie dzieje się w okupowanej Polsce, ale większość wojny główna bohaterka wraz z rodziną spędza na Syberii. Autorka bardzo dobrze pokazuje tam życie osób wysiedlonych. Trudne warunki, biedę, głód. I ciągłe pragnienie powrotu do ojczyzny. Pola marzy o tym dniu powrotu. Po sześciu latach ten dzień nadchodzi, ale dziewczyna opuszcza syberyjską ziemię z płaczem. 
Piękna historia o miłości, przyjaźni, stracie. Książki Anny Rybakiewicz zawsze wzbudzają wiele emocji. Bardzo polecam, naprawdę warto:)

"Kochanka nazistów" - kolejna wojenna książka, ale zdecydowanie inna od poprzedniej. Ta historia powstała na faktach dlatego jeszcze bardziej się ją przeżywa. Autorka pokazuję na przykładzie młodej dziewczyny, losy młodzieży, których zaskoczyła wojna. Marianna nie może siedzieć bezczynnie kiedy jej kraj jest pod okupacją. Decyduje się zrobić wszystko, żeby tylko być pomocna ojczyźnie. Nie wyobraża sobie jaką cenę będzie musiała za to zapłacić. Tylko czy ta ojczyzna po wojnie jej się odwdzięczy? Czy było warto tyle dla niej poświęcać? Trudne pytanie, które często pozostają bez odpowiedzi. 

"Żona lekarza"- tym razem coś w innych klimatach. Książka od początku skrywa same tajemnice. Zresztą już sam opis jest intrygujący. Muszę jednak przyznać, że liczyłam na coś więcej. Mimo tego bardzo szybko się czyta i chociaż niektóre wydarzenia można przewidzieć to i tak przyjemnie spędziłam z nią czas. Lekki thriller na dwa wieczory.



A na koniec polecam mój kolejny kawowy plasterek:) Coraz bardziej lubię je robić:) 


Pozdrawiam


wpis powstał przy współpracy z Pure Beauty 


Polecajki na koniec miesiaca

2/29/2024

Polecajki na koniec miesiaca

 Ostatni dzień lutego i nie zapytam kiedy to zleciało:) Jak co miesiąc mam dla Was polecajki czyli jeden kosmetyk ze współpracy z Pure Beauty oraz książki, które w tym miesiącu szczególnie mi się spodobały. 


Co do kosmetyku to jest nim płukanka octowa do włosów ONLYBIO, nadająca blask i domykająca łuskę włosa. 
Co producent ma o niej do powiedzenia?

Płukanka octowa z linii Hair in Balance to nasze rozwiązanie dla szorstkich i matowych włosów. Dzięki niej osiągniesz efekt idealnej gładkości i blasku. 

Moc zakwaszania

Zawarte w formule octy owocowe pomogą zamknąć we włosie nawilżenie, domykając jego łuskę, zmiękczając go i wygładzając. Formuła ogranicza puszenie i elektryzowanie się włosów.

Co nawilża?

Aloes chroni włosy przed utratą wilgoci. Nawilżone pasma są bardziej elastyczne, mniej podatne na łamliwość i rozdwajanie się końcówek.

Jak pachnie?

Egzotyczny zapach smoczego owocu zadba o Twój znakomity nastrój!

Sposób użycia:

Umyte i odżywione odżywką mokre włosy polej płukanką. Wgnieć formułę w pasma. Po 10 sekundach spłucz całość ciepłą wodą. Stosuj produkt co 3-4 mycia. Dostosuj ilość używanego produktu do długości i gęstości włosów.

Składniki/Ingredients: Aqua, Cider Vinegar, Rubus Idaeus Vinegar,  Black  Currant  Vinegar,  Behenamidopropyl Dimethylamine, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Lactic Acid, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, CI 14720, Sodium  Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Tocopherol, Parfum, Linalool.


Płukanka mieści się w 300 ml plastikowej buteleczce. Zapach bardzo przyjemny, taki rześki i odświeżający. Lubię ekspresowe kosmetyki. Dlatego często wybieram np, 1 czy 2 minutowe maski na włosy albo najlepiej maski bez spłukiwania. To samo dotyczy maseczek na twarz. Najlepiej jak nie trzeba ich zmywać:) Ta płukanka ma bardzo duży plus, trzeba ją zmyć po 10 sekundach. Aż kilka razy sprawdzałam, czy na pewno dobrze zrozumiałam:) Ale tak, wystarczy 10 sekund, żeby włosy były bardziej gładki i lśniące. To moje ostatnie odkrycie. Bardzo chętnie ją stosuję i jestem zadowolona z tego produktu. Idzie wiosna więc czas obudzić te nasze włosy i przywrócić je do życia! :)


A teraz to co lubię najbardziej - książki!!!! Jak zwykle Małgorzata Rogala nie zawiodła i spędziłam bardzo dobry czas z jej książkami. 

 

Lubicie debiuty? Ja czasami lubię sięgnąć po jakiś debiut. Nie zawsze jest to spotkanie udane, ale zdarzają się też takie perełki jak "Confessio". Książka bardzo realistyczna i taka prawdziwa. Całą jej recenzję możecie przeczytać na moim drugim blogu o TUTAJ.


I moje ostatnie odkrycie w tym miesiącu to autorka Magda Stachula i jej książka "Pisarka". Bardzo dobrze czytało mi się tę książkę, akcja wciąga od pierwszych stron, zaskakuje i zmusza do myślenia. A na dodatek można zobaczyć pracę pisarki od kuchni. Koniecznie muszę zapoznać się z innymi książkami autorki. 

W kolejnym wpisie postaram się wrzucić pierwszy rozdział mojej nowej powieści na bloga. Ciekawa jestem Waszych opinii:) 

Co ciekawego czytaliście w tym miesiącu? Co polecacie?

Pozdrawiam:)))

wpis powstał przy współpracy z Pure Beauty 

Polecajki na koniec roku

12/27/2023

Polecajki na koniec roku

 I po świętach. Nawet jestem z tego faktu zadowolona, wszystko wraca do normy. W te święta postawiłam na luz. Mniej gości, mniej jedzenia. Przez ostatnie lata na myśl o zbliżających się świętach stres nie dawał mi spać po nocach. Tyle przygotowań, zakupów, sprzątania. Przecież wszystko ma być idealne. I stwierdziłam, że nie lubię świąt. Po nich zawsze byłam ledwo żywa. Niby fajnie, cały dom ludzi, wesoło, stoły uginające się od jedzenia i w tym wszystkim ja. Zasuwająca od rana do późnych godzin nocnych. I tak się zastanawiałam, czy na tym mają polegać święta? Gdzie jest w tym wszystkim sens? Zapomina się o najważniejszym, dlaczego właśnie w tym czasie świętujemy. I czyje urodziny obchodzimy. Bo często w tym szalonym pędzie zapomina się zaprosić samego Solenizanta na uroczystość Jego urodzin. 

W tym roku powiedziałam dość. Nie musi być idealnie, nie będę zapraszać wszystkich, bo tak wypada. Święta były bardziej po naszemu, spokojne, rodzinne. I nawet stwierdziłam, że święta da się jednak lubić. Najlepsze święta to takie, w których spędzimy czas z osobami, z którymi chcemy się spotykać. Spokojne, bez gonitwy nie wiadomo za czym. I nie idealne:) I takie święta Wam polecam w mojej polecajce grudniowej:)

A poza tym to kosmetyk oraz książki:


W najnowszym pudełku kosmetycznym od Pure Beauty moim ulubieńcem jest mleczko do demakijażu ROSADIA

Od producenta:

Delikatne mleczko do demakijażu skóry suchej, wrażliwej, dojrzałej i naczynkowej. Łagodnie, ale skutecznie oczyszcza, nie powodując podrażnień. Spowalnia procesy starzenia i pozostawia skórę promienną i sprężystą.

Dokładny demakijaż jest jednym z najważniejszych kroków pielęgnacji cery. Delikatne mleczko do demakijażu ROSADIA powstało z myślą o cerze suchej, dojrzałej i naczynkowej. Gwarantuje dokładne oczyszczanie skóry bez ryzyka powstawania podrażnień.

Oleje z pestek winogron, słonecznikowy i rycynowy to nasza tajemnica skutecznego usuwania kosmetyków kolorowych i zanieczyszczeń twarzy. Mleczko zostało stworzone tak, by zapewnić komfortowy demakijaż bez ryzyka podrażnień, uczucia pieczenia i ściągnięcia. Działa łagodnie, ale niezwykle skutecznie.



Dla mnie mleczka do demakijażu to numer jeden w kosmetyczce. Nigdy nie kładę się spać dopóki nie zmyję dokładnie makijażu. Mam wrażliwe oczy dlatego nie każdy kosmetyk będzie dla mnie dobry. Nie raz trafiłam na mleczko, które strasznie podrażniało moje oczy. Dlatego jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o takie produkty.
Z tym mleczkiem polubiłam się od pierwszego użycia. Ma przyjemny i delikatny zapach. Nie podrażnia moich oczu. Z makijażem radzi sobie doskonale, nawet z tym mocniejszym. Aplikacja jest bardzo łatwa. Produkt mieści się w 150 ml plastikowej buteleczce. 
Bardzo polecam wszystkim, a zwłaszcza osobom o wrażliwych oczach. Na pewno się nie zawiedziecie:)
Kolejne polecajki to już książkowe:)


Przygotowując się do moich świąt w wolnym czasie podczytywałam książki Magdaleny Witkiewicz "Uwierz w Mikołaja " oraz "Telefon od Mikołaja". Powieści bardzo szybko się czyta i wywołują uśmiech na twarzy. Jedynym minusem to jest bardzo duża liczba osób, jaka pojawia się w książkach zwłaszcza w części pierwszej. Dzięki temu, że widziałam najpierw film, było mi dużo łatwiej. Ale muszę przyznać, że druga część bardziej mi się podobała. Polecam jeśli jeszcze chcecie pobyć troszkę dłużej w świątecznych klimatach:)


Dzięki temu, że na nowo polubiłam się z biblioteką, odkrywam książki Małgorzaty Rogali. Na początku podeszłam do nich trochę sceptycznie, bo gdzieś kiedyś miałam możliwość przeczytać książkę tej autorki, ale jakoś mnie nie zachwyciła. Ale pani z biblioteki tak zachwalała jej kryminały, że w końcu się skusiłam. I przepadłam. Dla mnie są idealne, trzymające w napięciu, ale też nie brutalne. Dlatego mam w planach wypożyczać kolejne części i zarazem z bohaterami rozwiązywać kryminalne zagadki. Jutro ruszam do biblioteki na łowy, a co! 

To tyle w polecajkach. Pochwalcie się jakie były Wasze święta. Dobrze spędzony czas czy może cieszycie się, że już się skończyły?

Wpis powstał przy współpracy z Pure Beauty

Polecajki na jesień - kosmetyk, książki i ... wywiad ze mną:)

10/27/2023

Polecajki na jesień - kosmetyk, książki i ... wywiad ze mną:)

 Jesień rządzi się własnymi prawami. Czasami zachwyca serią barw, czasami psuje humor deszczem i zimnem. Właśnie na taki deszczowy dzień warto polecić coś pozytywnego. Dla mnie zawsze są najlepsze książki. Ale nie tylko:)

Z ostatniego pudełka kosmetycznego od Pure Beauty warto zwrócić uwagę na balsam do ciała.


Nawilżający balsam na rozstępy SYLVECO

Od producenta:

Balsam na rozstępy przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry, szczególnie u kobiet w ciąży, po porodzie oraz osób narażonych na wahanie wagi. Zwalcza rozstępy, nawilża skórę, przywraca jej jędrność i gładkość.
Balsam posiada lekką, a zarazem skuteczną formułę, która doskonale się rozprowadza i szybko wchłania. Już po pierwszym użyciu poczujesz, jak Twoja skóra staje się wyraźnie gładsza i doskonale nawilżona.

Dzięki zawartości betuliny i ekstraktu z lukrecji gładkiej balsam skutecznie zwalcza rozstępy i zaczerwienienia, zapobiegając powstawaniu niechcianych zmian na skórze. Aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo Twojej skórze, balsam pozbawiony jest kompozycji zapachowej.




Balsam znajduje się w 300 ml pojemniczku z pompką co ułatwia dozowanie. Jest konkretny, ale również lekki. Dobrze rozprowadza się na skórze, szybko wsiąka i skóra po nim nie jest tłusta tylko dobrze nawilżona. Jest przeznaczony dla kobiet w ciąży, ale uważam, że przyda się każdej kobiecie, której skóra wymaga ujędrnienia i dobrego nawilżenia, szczególnie przy bardzo suchej skórze. Kosmetyk wegański. 
Jeden minus to taki, że balsam praktycznie wcale nie pachnie. Ja zwracam uwagę na zapach, uwielbiam kosmetyki pięknie pachnące, szczególnie balsamy. Gdyby tylko ten pięknie pachniał byłby dla mnie idealny. Ale i tak go lubię:)


Co ciekawego ostatnio czytałam? Zawsze czytał dużo, bardzo dużo, ale nie każda książka skradnie moje serce. Dzisiaj polecam Wam dwie, na które warto zwrócić uwagę:) 
"Taka sama". Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, to ta książka spełni wasze oczekiwania. Historia o kobiecie, która uważa, że uciekła przed brutalnym morderstwem sprzed lat. Historia wciąga od pierwszych stron. I każdy może być podejrzany. Nie udało mi się wytypować mordercy, a książka co rusz zaskakuje czytelnika. Trzyma w napięciu, polecam:)


"Cena wolności". Co tu dużo pisać, uwielbiam książki Barbary Wysoczańskiej. Powieść z historią w tle, walka kobiet o swoje prawa, trudne czasy i ... wielka miłość. Czego chcieć więcej? Książka jest nieodkładalna, a pełna recenzja znajduje się na moim drugim blogu TUTAJ.


I na koniec trochę prywaty. Zapraszam serdecznie na mały wywiad ze mną:) A dokładnie znajdziecie go na stronie wydawnictwa Magia Słów, które jeszcze chce wydawać moje książki:))) : https://wydawnictwomagiaslow.pl/galeria-spelnionych-marzen-malgosia-mroczkowska/


Wpis powstał przy współpracy z Pure Beauty

sejf

Copyright © Stare Pianino