Na tarasie

6/05/2014

Na tarasie

O tarasie marzyłam całe życie. Może o trasie to za dużo powiedziane, ale chociażby o małym balkoniku, który mogłabym przytulnie urządzić, napić się na nim kawy, poczytać książkę. Ciasne mieszkanie na parterze niestety nie dawało takich możliwości. I tylko patrzyłam na inne balkony i marzyłam, że może kiedyś...
I to kiedyś nadeszło w tym roku. Przeprowadzka do domu ( o tym też zawsze marzyłam), dwa balkony i taras. I teraz pojawił się problem, jak ten taras urządzić przy dość ograniczonych środkach finansowych.
Jak wykorzystać to co już mamy, zrobić coś z niczego?
Przedstawiam Wam wstępny projekt naszego tarasu. Jeszcze jest dużo do zrobienia i do kupienia, ale już można przyjemnie posiedzieć z kawusią i ciekawą lekturą:)




Stare krzesła, na które już nie mogłam patrzeć, wpadły w ręce mojego męża i teraz są już znośniejsze w wyglądzie:) Podłoga jest okropna i chyba kupimy na nią sztuczna trawę. Jeszcze trochę dodatków, latarenek, kwiatów i będę miała wymarzony tarasik:)
A na koniec kilka drobiazgów, które ostatnio poczyniłam



Następny post pewnie będzie jarmarkowy, już nie mogę się doczekać, żeby pobuszować między straganami:)
Pozdrawiam:))
Zapach jaśminu:)

6/01/2014

Zapach jaśminu:)

Czy zapach jaśminu nie jest najpiękniejszy na świecie??? No może jeszcze zapach bzu i róż:) Dzisiaj w moim domku króluje wielki bukiet jaśminu i pachnie obłędnie. Tym bukietem witam czerwiec ( ale ten czas pędzi), a mnie wciąż przybywa.





Ostatnio zrobiłam takie zakładki na zamówienie.




Za tydzień w Zamościu Jarmark Hetmański, mam nadzieję, że pogoda dopisze. I jakoś tak mi trochę smutno, że w tym roku nie wezmę w nim udziału jako wystawca. Pomimo, że to mi się nie opłaca to jednak ciągnie mnie w to miejsce. Relacje z takiego jarmarku opisywałam TU. Oczywiście zrobię sobie spacerek na jarmark i porobię trochę zdjęć. A za rok kto wie, może znowu wystawię się z moimi wyrobami:)
Miłej niedzieli:)
Truskawkowo

5/30/2014

Truskawkowo

Wczoraj zerwałam swoje pierwsze truskawki, a truskawkowy temat ciągle przewija się przez moje prace:)



 
I na koniec coś nie truskawkowego:)


Miłego weekendu:)

5/25/2014

Gdzie sprzedawać rękodzieło c.d.

Wcześniej pisałam o sprzedaży rękodzieła przez internet TU, później był post o moich jarmarkowych zmaganiach KLIK. Dzisiaj kolejna część cyklu i już chyba ostatnia. Jak to jest z tą sprzedażą w galeriach stacjonarnych.
Ten post powinien być pierwszy, bo to właśnie od tych galerii rozpoczęłam sprzedaż swoich prac.
Kiedy już wszyscy znajomi zostali obkupieni albo obdarowani rękodziełem postanowiłam pójść dalej. Spakowałam swoje prace ( wtedy to jeszcze była masa solna) i postanowiłam rozejrzeć się po mieście. Towarzyszyła mi  wielka obawa, jak to się zapytać, a może moje prace się nie spodobają, może lepiej wcale ich nie pokazywać, dać sobie spokój itd., itp.

Z duszą na ramieniu weszłam do pierwszej galerii. Całe szczęście na drzwiach wisiała kartka, że poszukują rękodzielników. Pokazałam swoje prace, popatrzyli, ocenili, wycenili (cena niższa niż się spodziewałam) i przyjęli w komis. Miałam mieszane uczucia, ale dobrze, że się udało. Później już przynosiłam swoje prace decoupage. A jak ze sprzedażą? Mizernie. Czasami sprzedałam coś w miesiącu, czasami nic. Panie w galerii tylko narzekały, że nie ma klientów, nie ma sprzedaży, skutecznie zniechęcały do dalszej pracy.

Któregoś razu poszłam rozejrzeć się po galerii i przy okazji spytać czy coś się nie sprzedało. Akurat byli klienci więc miałam czas się porozglądać, więc się rozglądam, rozglądam, szuka swoich prac i jakoś nie widzę. Czyżby wszystkie się sprzedały? Szukam dalej w końcu je zobaczyłam, wciśnięte na najniższą półkę pod samą ścianę, zakurzone. Żeby klient mógł je zobaczyć to by musiał  położyć się chyba na podłodze. I wyjaśniło się dlaczego nic się nie sprzedaje. Podziękowałam grzecznie za współpracę, rozliczyłam się z galerią i zabrałam moje biedne zakurzone dzieła.

Zniechęciłam się do takiej sprzedaży, ale postanowiłam jeszcze spróbować w Lublinie. Większe miasto, większe możliwości. Po paru odmowach jedna galeria zainteresowała się moimi pracami, oczywiście znowu przyjęła w komis. Tylko był jeden problem, ceny. Dlaczego nie jest wszystko po 5zł? Takich droższych to ludzie raczej nie kupią. Zostawiłam parę drobiazgów, ale po jakimś czasie również zrezygnowałam ze współpracy.

Teraz nie współpracuję z żadna galerią stacjonarną. Jak dla mnie to strata czasu, prace leżą i się tylko kurzą. Nikt nie postara się, żeby je wyeksponować, jakoś o nie zadbać. Chyba tylko mi zależało na ich sprzedaży.
I dlaczego nie są po 5 zł???

To tyle moich doświadczeń z takimi galeriami. Chętnie poczytam o Waszych przygodach, radach, doświadczeniach, piszcie:)
Piękno w prostocie

5/22/2014

Piękno w prostocie

W prostych, zwykłych rzeczach, może już nikomu nie potrzebnych, można znaleźć piękno i element dekoracji.

Mała, szklana butelka po soku może posłużyć jako flakonik na małe bukiety.


Zwykły słoik często służy mi jako flakon, w którym to właśnie kwiaty są główną ozdobą.


Duży, płaski kamień przywieziony z dalekiej podróży może być jako podstawka pod filiżankę albo świeczkę:)


I na koniec białe świece. Zwykłe, proste a ile w nich piękna.


Miłego i słonecznego dnia:)
Truskawkowa deseczka

5/20/2014

Truskawkowa deseczka

Jeszcze trochę i już będą te na które czekamy cały rok: TRUSKAWKI!!! Co prawda w supermarketach od dawna można je kupić, ale to nie to samo. Ja w tym roku czekam na swoje własne, jak na razie to pięknie kwitną:)


I jak już tak rozmyślałam nad truskawkami to deseczkę truskawkową poczyniłam. Deseczka ma taką zaletę, że z tyłu nie jest ozdabiana i śmiało może służyć do krojenia. Tradycyjnie lekko postarzana:)


A jak truskawki to i ciasta truskawkowe i desery...A do tego wszystkiego kawa, najlepiej mrożona w upały...
Rozmarzyłam się:)



Na koniec dziękuję wszystkim, którzy postanowili wesprzeć finansowo chorą Svietę, jesteście kochane:)
Cały czas można jeszcze wpłacać pieniążki TU albo kupić jedną z moich prac z WYPRZEDAŻY. Cały dochód ze sprzedaży moich prac będzie przeznaczony na ten cel.
Pozdrawiam cieplutko:)

sejf

Copyright © Stare Pianino