środa, 5 października 2016

Bunt dwulatka i rowerowy obrazek

O buncie dwulatka słyszałam sporo. Teoretycznie wiedziałam co mnie czeka. Słuchałam dużo dobrych rad.  Wiedziała, że bunt nadejdzie. Nadszedł. Filip buntuje się często przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Tylko NIE i NIE. Dawno temu, jak byłam jeszcze piękna, młoda i bezdzietna,  jak widziałam takiego rozwrzeszczanego malucha na ulicy to na początku współczułam jego rodzicom, później przychodziła myśl, że jak sobie tak wychowali to tak mają. Teraz widzę to zupełnie inaczej. Dwulatek nie może już być wychowany, ten proces ciągle trwa. I tak naprawdę to ten wiek swoje prawa ma. Będzie bunt, będą krzyki, wymuszania i sprawdzanie na ile mu wolno. Walka z rodzicami to normalna rzecz, najważniejsze, że ten etap jest przejściowy. Przeczekam będzie dobrze, bo będzie prawda?

Ostatnio podczas zakupów w szmateksie wygrzebałam strasznie kiczowaty obrazek na płótnie, dosłownie za grosze. Wiedziałam, że musi być mój. Przerobiłam go po swojemu i takie rowerowy obrazek mam, tylko nie wiem, gdzie go zawieszę. Zdjęcia kiczowatego obrazka brak.







Przypominam o zabawie Najlepsza praca w miesiącu, a jak chcecie pobawić się w linkowym party to zapraszam na wrześniowe linkowanie TUTAJ.

Do następnego:)

23 komentarze:

  1. Wyobraź sobie, że ja miałam do ujarzmienia całą taką grupę dwulatków :) zbuntowanych łobuziaków :)
    A teraz i w domu mnie to czeka za rok i trzy msc ):) powodzenia :) pozdrawiam serdecznie Ciebie i szkraba, ps. minie ):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazek jest cudny! A bunt musisz przetrwać! Dzielności życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajowy obrazek! Bunt dwulatka nie jest mi znany więc się nie wypowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pocieszenie - po buncie dwulatka będą następne: trzylatka, czterolatka... Co dalej, to nie wiem, powiem Ci za rok :) Na szczęście wszystko da się przetrwać. A co do Twoich przemyśleń z czasów gdy nie było się mamą, też miałam podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny obrazek! Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. I cóż ja ma Ci napisać - matka trojga dzieci (jedno już dorosłe, drugie prawie, a trzecie nastoletnie) bunt dwulatka to taka namiastka tego co Cię czeka... więc ciesz się każdą chwilą, bo buntów jeszcze przed Tobą wiele :) Ale najważniejsze jest to, że miłych chwil jeszcze więcej, więc głowa do góry :) Obrazek cudny, a jaki ładny kubeczek...

    OdpowiedzUsuń
  7. Co tam bunt dwulatka w porównaniu do okresu nastoletniego. Uwierz mi- kiedyś zatęsknisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obrazek wspaniały : ) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście rodzice dorastają do buntów :)
    ładny ten obrazek, cos podobnego ma moja córa, nie wiem skąd ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosieńko Kochana, oczywiście że będzie dobrze!Każdy z nas miał dwa latka i nasi rodzice sobie z tym poradzili więc i Ty dasz radę! Zawsze są okresy przejściowe, tak rozwijają rozumowanie u Dziecka i to wpłynie tylko na jego korzyść :) Obrazek jest prześliczny Kochana i głowa do góry Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Moi Synowie nie mieli takiego buntu, ale teraz jak patrzę na dzieci ( na Wnusia) to chyba jest inaczej:-) może to znak czasów:-)Cierpliwości Gosiu życzę i Filipa pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Obrazek prezentuje się wspaniale. Brawo za kreatywność.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam osmiolatka i trzy latka ... oba zbuntowani hahah :)))
    Obrazek super!
    Usciski Gosiu :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie, że będzie dobrze.
    Życzę dużo cierpliwości bo na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ...i dlatego nie mam już dwulatka:) ale teraz za to mam szesnastolatkę i to dopiero jest wyzwanie:)
    wszystko przed Tobą Kochana:)
    Buziaki
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziecko buntuje się nieustannie :) Moja Łucja ma już prawie 4 lata i jak sobie ją przypomnę, to 2 lata nie były najgorsze. Gorzej było około 3 roku życia. Przestawiłam się jednak z wychowania rygorystycznego na tłumacząco-konwesujące. Ze starszym dzieckiem można już porozmawiać i ono wysłucha i wyciągnie wnioski. Dużo jej opowiadam o różnych sytuacjach, o swoich uczuciach. Zachęcam ją, by mówiła o swoich. Efekt jest taki, że z nadpobudliwego urwisa mam w domu nadpobudliwą, ale uprzejmą i przekochaną dziewczynkę, która domaga się przytulasów, która nie wymusza (bo wie, że się nie da). Oczywiście wiem, że to wystarczy na tym etapie, ale praca nad budową naszych wzajemnych relacji trwa całe życie. Słowa-klucze: rozmowa, uczucia, konsekwencja.
    A rowerowy obrazek wyszedł Ci cudnie! Przypomniałaś mi, że dawno, bardzo dawno, nie byłam w sh.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajniutki obrazek. Ściskam Małgosiu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja właśnie miałam ci napisać że po buncie dwulatka przyjdą następne bunty, ale kto powiedział że będzie łatwo:) Ja mam takich buntujących się razy cztery, każdy jest na innym etapie, ale daje radę ty też dasz. Obrazek jest śliczny pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja sę nie znam i nie wiem czy minie ten bunt. Muszę Cię jednak zasmucić, moje koleżanka ma 4 letnią córkę, która ma bunt dwulatka już dwa lata, prawdziwe utrapienie!!! Wierzę jednak, że u niej to kwestia wychowania a nie buntu.

    Obrazek super, oczywiście zachciało mi się od razu wyprawy do sh.

    życzę udanego weekendu, Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Rowerowy obrazek jest świetny :) Kubeczek też bardzo fajny :)
    Bunt Filipka na pewno minie, życzę Ci tego Gosiu.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny ten obrazek :) Co do buntu dwulatka to też przez to przechodzę, mimo iż to moje drugie dziecko, to bunt pierwszy... Będzie dobrze, musi :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Gosiu, dokładnie tak samo myślałam, że to te maluchy są niewychowane. Jakże się zdziwiłam gdy się okazało, że moje dziecko takie po prostu jest. Ja mam duże problemy bo moja córcia mnie bije, kopie i gryzie. Już nieraz przez nią płakałam. Kupiłam sobie w desperacji cudowną książkę, planuję nawet pokazać ją na blogu, "Mądrzy rodzice", dużo mi wyjaśniła ale nadal jest ciężko. Także wspieram Cię w wytrwałości i cierpliwości. Obrazek fajnie sobie zrobiłaś, na pewno znajdziesz lub już znalazłaś dla niego miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bunt dwulatka minie:) A obrazek bardzo fajny:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, chętnie Cię odwiedzę. Nie odpowiadam na komentarze typu "Obserwujemy?" Jeśli spodoba Ci się mój blog to zostań na dłużej, jeśli spodoba mi się Twój to zaobserwuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...