wtorek, 5 kwietnia 2016

Niechciany

Nikt go nie chciał, nie był nikomu potrzebny, był tylko problemem i w końcu znalazł się w reklamówce pod naszymi drzwiami. Małe przestraszone psie dziecko,  popatrzyło na mnie błagalnie swoimi oczkami. My też go nie chcieliśmy. Nie był nam potrzebny drugi pies, nie ten czas, nie ten moment.


Co zrobić z takim maleństwem? Schronisko to najprostsze ale i najgorsze rozwiązanie. Postanowiliśmy znaleźć mu dom. Pytaliśmy znajomych, znajomi swoich znajomych i okazało się, że też go nikt nie chce. Nikt psa nie potrzebuje.
 



Minął tydzień, dzisiaj piesek powędruje do nowego domu, powinnam się cieszyć, przecież tego chcieliśmy. Problem rozwiązany, wszyscy zadowoleni. Tylko dlaczego tak smutno i ciężko na sercu.


Oby mu się mieszkało dobrze w nowym domu...

35 komentarzy:

  1. piękny słodziak <3 mam nadzieję, że będzie szczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale słodziutki :) Ciężko Ci, bo już go pokochałaś i pewnie chciałabyś go zostawić :) Oby mu się dobrze mieszkało, niesety coraz więcej osób nie chce drugiego zwierzaka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny. Dobrze, że ktoś go przyjął :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojejku jakie piękne maleństwo! Bidulek :( czemu ktoś go zostawił w reklamówce :( Na pewno będzie szczęśliwy w nowym domku . Cieszę się, że znalazłaś dla niego dom, Kochana jesteś !

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochany jest!!! Szkoda że spotkał go taki los

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem Cię. Tez by mi bylo smutno. Tydzień wystarczy, aby przywiązać się do zwierzaka, szczególnie takiego słodkiego, malutkiego i bezbronnego. Ale w nowym domu na pewno też go pokochają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozstania sa zawsze trudne a nie trudno pokochać taka bezbronna istotkę :)
    Wierze ze bedzie szczesliwy w nowym domku, jest sliczny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno trudno będzie się rozstać z tą malutką kuleczką. Śliczny szczeniaczek.
    W nowym domu pewnie też mocno będą go kochać.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uroczy. Dobrze, że znalazłaś mu dom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też by mi było ciężko się z nim rozstać, przeurocza psinka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że będzie miał kochający i ciepły dom. Jest słodziutki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne psisko, życzę mu jak najlepiej.Pozdrawiam "przejściową" psią mamę

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedna mała, porzucona psinka. Wiem, co możesz teraz czuć, ale bądź z siebie dumna, że znalazłaś mu dom.
    Jak ludzie mogą tak postępować? Doprowadzić do tego, że ich suka ma szczeniaki a później je wyrzucić? Straszne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak to jest z tymi stworzonkami. Człowiek ich nie chce, a potem przywiązuje się sam nie wie kiedy. Taką mają magię w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bidulek. Ale najważniejsze, że ktoś już go chce. Takie maleństwo potrzebuje domu i miłości. Bardzo dobrze postąpiłaś Gosiu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słodziaczek. Na pewno w nowym domku będzie mu dobrze:):):)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale z niego słodziak... a tak na marginesie nie rozumiem takich ludzi, zostawić psiaka komuś pod drzwiami... masakra w jaki świecie my żyjemy?

    OdpowiedzUsuń
  18. Sodkie to psie dziecko, dobrze że trafił na was ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słodki pisanka.Jak dobrze ,że są jeszcze dobrzy ludzie.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mały słodziak, wiesz chyba przez te kilka dni pokochałaś go, dlatego jest teraz tak smutno :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też by mi był ciężko się rozstać... wierzę jednak, że trafi do dobrego domu!

    OdpowiedzUsuń
  22. oj jak można nie chcieć takiego słodziaka ?? Jakbym nie miała swojego ogromnego psa to już biorę:)!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zwierzaki łapią człowieka za serce. Słodziak, niech dobrze mu będzie w nowym domu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczny słodziak z tego psiaka. Na jego spojrzenie od razu mięknie serce wiec nie dziwie Ci się ze jakiś smutek jest, tym bardziej ze takie maluchy są najbardziej ukochane:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. przywiązałaś się do niego, normalna sprawa....

    OdpowiedzUsuń
  26. Na pewno mu będzie dobrze w nowym domu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No w schronisku mógłby spędzić najbliższe kilkanaście lat, bo byłby tylko jednym z wielu, bardzo wielu, więc zrobiłaś dobry uczynek. A ciężko Ci, bo pewnie są zawsze te wyrzuty sumienia, nawet w śladowych ilościach, że jednak samemu się nie wzięło.

    OdpowiedzUsuń
  28. Słodki!!! Pamiętam , jak szukałam dla maleńkiego kotka (którego wykarmiła sama smoczkiem,bo go matka zginęła pod kołami auta a on został sam, taki malutki) domu, bo u nas nie mógł zostać bo psy nie tolerowały kota ...i szukałam 2-3 miesiące i jak przyszła pora na oddanie to żal mi było, ale powędrował do znajomych z pracy z taty, na wieś , do domu z dziećmi, więc w dobre ręce..

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaki słodziak :)) Cieszę się, że znalazł nowy dom. Nie dziwię się, że się do niego przez te kilka dni przywiązałaś.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Najważniejsze, że znalazł nowy dom i będzie mu w nim dobrze, trzymam za to kciuki :).

    OdpowiedzUsuń
  31. Takie psy są najwierniejsze, ktoś dostanie skarb.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kochana, masz wspaniałe serce. Szukałaś biedaczkowi dom i go znalazłaś, a nie porzuciłaś jak ten ktoś kto wsadził go do reklamówki i wyrzucił. Niektórzy ludzie to " chamy"

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale cudny <3 oby mu było dobrze w nowym domku:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, chętnie Cię odwiedzę. Nie odpowiadam na komentarze typu "Obserwujemy?" Jeśli spodoba Ci się mój blog to zostań na dłużej, jeśli spodoba mi się Twój to zaobserwuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...